Mały wielki problem
Re: Mały wielki problem
Raczej to nie tylko burza hormonów, być może chodzi o relacje hierarchiczne w połączeniu z hormonami - na co wskazuje czas pojawienia się konfliktu. Przez net to się tego nie załatwi. Poszukaj kogoś, kto naprawdę umie ocenić emocje psa, psi język (kto tak naprawdę szuka konfliktu i dlaczego w danym momencie? To bardzo ważne do umiejętności oceny, czy konflikt da się w ogóle rozwiązać, czy lepiej poszukać psu innego domu). Bullteriery to nie pity, ale jednak problemy związane z agresją do psów się zdarzają czasami w poważnej skali, szczególnie w odniesieniu do tej samej płci.
Jeśli chodzi o behawiorystę, to z COAPE ktoś jest w Poznaniu, ale uprzedzam nie znam tej osoby i nie wiem, jaki poziom praktyczny reprezentuje.
http://www.behawioryscicoape.pl/d/szuka ... lkopolskie
Jeśli chodzi o behawiorystę, to z COAPE ktoś jest w Poznaniu, ale uprzedzam nie znam tej osoby i nie wiem, jaki poziom praktyczny reprezentuje.
http://www.behawioryscicoape.pl/d/szuka ... lkopolskie
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Re: Mały wielki problem
Jak dla mnie to zakładanie, że się zmarnuje czas jest bezsensowne. Po co w takim razie szukać pomocy?
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu

