1 problemem jest bardzo szybkie pochłanianie pokarmu,niemal paniczne.
Szczeniak je w klatce,nie zaistniała nigdy sytuacja aby druga suka chciała odebrać jej pokarm.Mała wcina tak szybko odkąd do mnie przyjechała,bardzo rzucała się na surowe mięcho dlatego od długiego czasu nie dostaje go(potrafiła rozprawić się z nóżką kurczaka już jako 7 tyg szczyl,u mamy była karmiona ponoć surowym także).Miskę bez problemu mogę jej zabierać,choć gdy to robię próbuje jeszcze złapać szybkiego kęsa.
2 problem to różnego typu gryzaki-ścięgna,skóra suszona/kostki prasowane.
Dziś mała warknęła na mnie gdy chciałam jej odebrać,była w klatce,uczyłam ją wcześniej oddawania przy czym wykonywała jakąś komendę,potem dostawała.Gdy je taki smakołyk,nie wychodzi do mnie z klatki,nie reaguje na komendę,zaczyna chować się z jedzeniem,muszę wyciągać ją siłą z klatki i niekiedy odbierać siłą kostkę aby podać ponownie,żeby zauważyła,że nie ma zagrożenia,że jedzenie zniknie.Pilnuje także przed drugą suką.To jeszcze zaakceptuję natomiast chcę wyeliminować problem w stosunku do mnie.
3 problem to załatwianie potrzeby takiej jak mocz.W klatce prosi,klikałam jej nawet aby wzmocnić to zachowanie,piszczy,szczeka na mnie jak chce iść na dwór.Problem zaczyna się gdy biega po pokoju,nie piszczy,nie zauważyłam aby prosiła po prostu idzie pod drzwi i leje.Klapsy na gorącym uczynku nic nie dają,żadna słowna reprymenda z pokazaniem co zrobiła.Jak nauczyć proszenia poza klatką? Kupa jej się nie zdarza,chodzi tylko o siku.
4,pytanie.
Rozumiem,że lizanie pyska dorosłym osobnikom to objaw poddania się,pokazania swojej uległości ale bez przesady.Ona liże bardzo nagminnie,nie ustępuje gdy suka dorosła ją skarci na dworze.Atakuje ciągle starszą napadami lizania pyska.Tamta się w końcu wścieka,mała ma pretensje ,że zostaje skarcona i potrafi postawić się,po czym znów leci i liże pysk i tak w koło.
Wobec rówieśników nie zaobserwowałam tego zachowania.Co robić,czy jej przejdzie,jakieś rady?
Będę wdzięczna za konkretne odpowiedzi/podpowiedzi



