Bylem w szoku.
Ale to jeszcze nic. Poszedłem z moja mała i babcia do kawiarenki. Grzecznie zapytałem czy moge wejsc z psem ze usiade w rogu tak zeby nikt nie widział a ze pani juz mnie kilka razy widziala (bez psa) i wiedziala ze zawsze dostaje napiwek to sie zgodziła. Oczywiscie mala jadła lody 30min wiec poszedłem na krotki spacerek z Azumi. Wrociłem do kawiarenki, place rachunek innej pani a ta zapytala, gdzie mialem tego psa jak bylem przed chwila? Oznajmilem ze siedzial obok mnie. Na co odparła "I tak grzecznie??" Mało tego chciala sie dowiedziec jak to jest z ta rasa i czy rzeczywiscie jest taaaaaka niebezpieczna. Powiedziałem ze mozna jej nawet w zeby zajrzec. I tu darmowy opad kopary pani bez wahania chwyciła ja za morde i dawaj ogladac zebiska. Usmiechnela sie i odparła "Hehe rzeczywiscie mozna".
Radosc nie trwala długo. Wygonili mnie z imprezy dla HipHopowców bo nie mialem kaganca (zrozumiale) ale w parku gdzie polowa Żor wyprowadza psy nigdy nie widzialem innego bulla a tu niespodzianka wiec lece sie przywitac a gosc do mnie "to suka niech pan stad idzie". "Chce sie tylko przywitać"-odpowiedziałem na co opryskliwie usłyszałem "Ale moja to tez suka wiec sie pogryza". Psy sie obwachiwały z radoscia ale pan zapial sunie i burkajac odszedł. Wiec juz sie nie moge doczekac spotkania na Załeżu.









