Agresja u mojej bulinki;/
-
person777
- Bulomaniak 1

- Posty: 101
- Rejestracja: śr mar 17, 10 16:49 pm
- Lokalizacja: kattowitz/kosslin
no jest dokładnie tak jak napisałaś, oprócz tego, że jeszcze nie zdążyła poznać tu przyjaciół...wiem, że jest samotna i jest jej ciężko bardzo, trauma rozstania z poprzednim właścicielem, pobyt w ośrodku adopcyjnym, podróż i nowy, niedoświadczony właściciel, walka o wpływy w nowym domu, zmiany przyzwyczajeń i trybu dnia...
ja tak naprawdę, to bym jej to bym jej nieba przychylił i sam te psy z jej terytorium pogonił, razem z ich bezmyślnymi włascicielami, którzy do bula na smyczy bez pytania swojego psa na wolce dopuszczają...no cóż, ale nie jest tak pięknie, choć Zora trochę uczy ich myślenia, a ja jestem w stanie nad nią zapanować na tyle, żeby nie zrobiła poważniejszej krzywdy (dobry refleks i siłownia zdecydowanie się przydają
)
ZORA'S IN DA HOUZE!! :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
reflex przede wszystkim, zwłaszcza przy rzucaniu piłeczką i śnieżkami- uwaga na palce! a w moim przypadku jeszcze na koty:lol: ale koszatniczek nigdy nie atakowała,biegały swobodnie po domu, ale wiesz co? lubię ten bulkowy charakterek, jest jeszcze młoda, zmądrzeje ale z mojego doświadczenia wiem że nie do końca
a przyjaciół pozna na pewno i tak jak moja pewnie będzie tolerować tylko tych których zaakceptuje, nawet natrętów (Rysia wie o czym mówię ) hehe, cóż taka psia natura, tak jak i ludzka
a przyjaciół pozna na pewno i tak jak moja pewnie będzie tolerować tylko tych których zaakceptuje, nawet natrętów (Rysia wie o czym mówię ) hehe, cóż taka psia natura, tak jak i ludzka
-
person777
- Bulomaniak 1

- Posty: 101
- Rejestracja: śr mar 17, 10 16:49 pm
- Lokalizacja: kattowitz/kosslin
dzisiaj jakiś dobry dzień
sporo poczytałem znów i uświadomiłem sobie swoje kolejne błędy...przede wszystkim to Ja sobie ZGENERALIZOWAŁEM agresje mojej krówki i nie miałem do niej zaufania!!! a dzisiaj stwierdziłem, że dość!! nie dam się sam zastraszyć jakimś durnym mitom!! no i zrobiłem 2 milowe kroki, po pierwsze pozwoliłęm jej (na razie przez siatkę, ale jednak) zakumplować się z wielką i chyba już dość wiekową suką husky...no i już było pozytywne szleństwo, zadnego warczenia, rzucania się i jezenia, (choć muszę przyznać, ze ta siwa robiła wrażenie nawet przez siatkę, wielka, spokojna i z różnokolorowymi oczami
...no a później drugi test zaufania, czyli pierwsze aportowanie bez smyczy...i kolejne zaskoczenie...żadnego uciekania, pełne zaufanie z obu stron
...no i cóż, opłaciło się!!, jeszcze nie widziałem mojego psa tak szczęśliwego 
ZORA'S IN DA HOUZE!! :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
no i widzisz? najpierw wyszaleć a potem poznawać z psiejskimi znajomymi sąsiadami, przynajmniej u mnie to tak działa, wtedy to nawet nie chce się jej bawić idzie jak osiołek przy nodze, takie dziwne są bule, no chyba że piłkę zobaczy
na to to już nic nie poradzę, dzieciaki z boiska śmieją że odbija głową lepiej niż nasza reprezentacja
moja też miała głupawki ale nauczyłam się, najpierw wybieganie a potem jest już spokój
moja też miała głupawki ale nauczyłam się, najpierw wybieganie a potem jest już spokój
Witam! Ja z moim Basterem mam podobny problem. jego zachowanie odczytuję jako agresywne chociaż sama się nad tym zastanawiam. U nas w bloku jest suka malutka wiekiem i rozmiarem mój bulik oszalał na jej punkcie ( ma dopiero 3,5 miesiąca). Zawsze jak wsiadamy do windy po niej to szczeka, kręci się w kółko i w ogóle zachowuje się szalenie dziwnie (a może normalnie?). z bloku biegnie tak szybko, że ciągnie mnie za sobą. a jak już ja zobaczy to mam przechlapane, on ma przechlapane i wszyscy maja przechlapane. Zaczyna się pisk, szczekanie takie jakieś żałosne i tęskne, szarpanie smyczy...tragedia
właściciele suczki nie pozwalają mu się zbliżać, trochę się im nie dziwie jedno jego uderzenie łapa a ona leży. Strasznie ciężko zapanować mi nad nim kiedy spotkamy się z mała na spacerku. to jego szarpanie i szczekanie jest straszne. czami myślę, że on tak wyje bo chce się z nią bawić a nie dlatego, że chce ją atakować. ale jak wytłumaczyć to tym wszystkim którzy patrzą na nas i na moją walkę z nim. inny problem jest kiedy w bloku na klatce spotka jakieś inne psy to wtedy chyba na prawdę jest agresywny. Ale tutaj może chodzi o to, że klatka i winda to jego teren a każdy inny pies to wróg? ja to sobie tak tłumaczę. jesli chodzi o inne psy na dworze to na niektóre reaguje radośnie i okazuje chęć szalenie i zabawy a niektóre olewa i nie zwraca na nie uwagi. ma dwie koleżanki amstafki. wieczorami jak się spotykają to szaleją razem na całego. potem Baster jest padnięty i śpi jak suseł
. nie wiem w sumie co mam zrobić z tym wyciem i szczekaniem. głupio mi bo on to robi nie zależnie od pory dnia i nocy. a w momencie kiedy chce zwrócić jego uwagę na coś innego to on nie reaguje. próbowałam ze smakołykami i nawet starałam się go przytulić ale to nie pomaga. ciastko zje i dalej szczeka i się rzuca. nie wiem juz sama - może te psy tak maja?
-
person777
- Bulomaniak 1

- Posty: 101
- Rejestracja: śr mar 17, 10 16:49 pm
- Lokalizacja: kattowitz/kosslin
widzisz, z tą obroną terenu to chyba jest coś na rzeczy, być może jest kwestia sukcesywnego wygaszania i przyzwyczajania psów...Zora na pewno reaguje już łagodniej w przypadku pojawienia się "małej białej kulki" za drzwiami...wie, że ma nie ujadać i nie zabijać
ale do pełnej zgody to jeszcze długa droga (o ile w ogóle się da)...mam wrażenie, że wygaszanie agresji do niektórych osobników to proces długotrwały i pracochłonny...
ZORA'S IN DA HOUZE!! :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
-
person777
- Bulomaniak 1

- Posty: 101
- Rejestracja: śr mar 17, 10 16:49 pm
- Lokalizacja: kattowitz/kosslin
ja się mogę pochwalić: to ogólnie agresywna do wszystkich psów Zora, w zupełnie obcym terenie z psem którego widzi 3 raz w życiu
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /DAvJJ.jpg
...i z jego właścicielem
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /DANbJ.jpg
bez komentarza
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /DAvJJ.jpg
...i z jego właścicielem
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /DANbJ.jpg
bez komentarza
ZORA'S IN DA HOUZE!! :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
-
Żmija
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 375
- Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
- Lokalizacja: wiocha pod Radomiem
Z tego co zauważyłam odnośnie Zory, gdy była u mnie:
-Zora może wykazywać nieznaczną agresję smyczową w stosunku do psów, z racji swojej niepewności, bez sznurka ma większą możliwość dystansowania się od obiektu strachu, a z tego co wiem, sporo w swoim życiu chodziła luzem (była bardzo karna i zależna od człowieka)
-Zora jako inteligentny pies
nie zachowywała się agresywnie w stosunku do psów uznawanych przez nią za duże. Nie starczyłoby jej na to odwagi. Bezkonfliktowo mieszkała u mnie w domu z pitką- panny zajmowały oddzielne kanapy, jadły razem. Kiedy jednak pitka była zamykana w klatce Zora królowała w pokoju-podchodził do klatki Tory, pokazywała zęby gdy Tora sobie ze stoickim spokojem jadła i w nosie miałą Zorę. Gdy tylko klatka Tory była otwarta takie zachowania Zory znikały jak ręką odjął.
- Zora miała odwagę wykazywać zachowani agresywne w stosunku do małych psów- szczeniąt i piesków o wadze do 12-15 kg. Tu miałą odwagę zaatakować i wzmocnić się. Próbowałą wyłącznie wziąć psa pod siebie i przytrzymać zębami. Według mnie chodziło jej w tych zachowaniach wyłącznie o "dowartościowanie się". Jednakowoż suka jest bardzo socjalna i to taka typowa "beta"- dąży do podniesienia swojego statusu. Krótkie warczące"nie" z mojej strony natychmiast przerwało zachowanie- dezaprobata przewodnika jest dla niej najwiekszą karną. W jje wypadku stacja TO jest zbyt brutalna- ten egzemplarz po prostu nie istnieje bez człowieka, a raczej nie wierzy,że bez stada w ogóle byłaby w stanie przezyć.
-Zora może wykazywać nieznaczną agresję smyczową w stosunku do psów, z racji swojej niepewności, bez sznurka ma większą możliwość dystansowania się od obiektu strachu, a z tego co wiem, sporo w swoim życiu chodziła luzem (była bardzo karna i zależna od człowieka)
-Zora jako inteligentny pies
- Zora miała odwagę wykazywać zachowani agresywne w stosunku do małych psów- szczeniąt i piesków o wadze do 12-15 kg. Tu miałą odwagę zaatakować i wzmocnić się. Próbowałą wyłącznie wziąć psa pod siebie i przytrzymać zębami. Według mnie chodziło jej w tych zachowaniach wyłącznie o "dowartościowanie się". Jednakowoż suka jest bardzo socjalna i to taka typowa "beta"- dąży do podniesienia swojego statusu. Krótkie warczące"nie" z mojej strony natychmiast przerwało zachowanie- dezaprobata przewodnika jest dla niej najwiekszą karną. W jje wypadku stacja TO jest zbyt brutalna- ten egzemplarz po prostu nie istnieje bez człowieka, a raczej nie wierzy,że bez stada w ogóle byłaby w stanie przezyć.
-
person777
- Bulomaniak 1

- Posty: 101
- Rejestracja: śr mar 17, 10 16:49 pm
- Lokalizacja: kattowitz/kosslin
dokładnie takie są moje spostrzeżenia odnośnie jej zachowań:) mam wrażenie, że ogólnie jest coraz lepiej i Zorka reaguje np. na "spokój" nawet w towarzystwie małych psów, na które normalnie się rzuca...
ZORA'S IN DA HOUZE!! :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
-
person777
- Bulomaniak 1

- Posty: 101
- Rejestracja: śr mar 17, 10 16:49 pm
- Lokalizacja: kattowitz/kosslin
nie ukrywam, że dobrani jesteśmy idealnie
idealny pies!!!
/aczkolwiek Zora przegania mnie w kwestii lenistwa
...ja karnie 5:15 pobudka na poranne wyjście, a panienkę trzeba czasem grzecznie z wyrka wyprosić i półśpiącą zapinać w szelki
/
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /w4CTJ.jpg
/aczkolwiek Zora przegania mnie w kwestii lenistwa
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /w4CTJ.jpg
ZORA'S IN DA HOUZE!! :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]