Fairey Ian's Dogs vel. Bulisław:)
Fairey Ian's Dogs vel. Bulisław:)
Zgodnie z tym co obiecałam w temacie "Bruderszaft" zakładam oddzielny temat Bulisławowi.
Bulet zagościł u nas w listopadzie i od razu skradł nam serca. Poniżej zdjęcia malucha jak tylko u nas zagościł - wiek 3,5 miesiąca:
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xPa9r.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xPf8J.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xP7Fi.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xPhDS.jpg
Miesiąc później. Bulisław poszedł budzić Kamila i tak to się skończyło: (nawet linkę zabrał ze sobą):
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /eeyeA.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /eeDdS.jpg
tu udaje, że wcale go nie ma na łóżku:
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /eevKr.jpg
kilka luźnych fotek:
Bulisław wspaniały:
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /YCSZS.jpg
hej ogon, leż spokojnie!
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /efZ1J.jpg
idę obejrzeć co oni dobrego w tej kuchni, dla mnie mają...
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xQtt9.jpg
daj kawałek mięcha, ładnie proszę...
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /YDvU9.jpg
kazali stać to stoję, ale po co on mnie trzyma za ten ogon?
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /weGh0.jpg
nie chcą karmić! to idę się przytulać, może cuś skapnie
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xQIr0.jpg
Pańcia... wymienisz smaka na linkę?
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /eghZS.jpg
bardziej aktualne zdjęcia wrzucę później.
Bulet zagościł u nas w listopadzie i od razu skradł nam serca. Poniżej zdjęcia malucha jak tylko u nas zagościł - wiek 3,5 miesiąca:
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xPa9r.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xPf8J.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xP7Fi.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xPhDS.jpg
Miesiąc później. Bulisław poszedł budzić Kamila i tak to się skończyło: (nawet linkę zabrał ze sobą):
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /eeyeA.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /eeDdS.jpg
tu udaje, że wcale go nie ma na łóżku:
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /eevKr.jpg
kilka luźnych fotek:
Bulisław wspaniały:
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /YCSZS.jpg
hej ogon, leż spokojnie!
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /efZ1J.jpg
idę obejrzeć co oni dobrego w tej kuchni, dla mnie mają...
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xQtt9.jpg
daj kawałek mięcha, ładnie proszę...
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /YDvU9.jpg
kazali stać to stoję, ale po co on mnie trzyma za ten ogon?
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /weGh0.jpg
nie chcą karmić! to idę się przytulać, może cuś skapnie
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xQIr0.jpg
Pańcia... wymienisz smaka na linkę?
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /eghZS.jpg
bardziej aktualne zdjęcia wrzucę później.
<QUOTE author="Żmija"><s>
Byłoby super. W ten weekend, a właściwie w sobotę będziemy ostatni raz na przedszkolu. Mieliśmy skończyć w nieddzielę, ale mieliśmy imprezę walentynkową do białego rana i nie dalimy rady się dotelepać do Warszawy. Szczególnie jak zobaczyłam (a właściwie nie zobaczyłam) nasz samochód w śniegowej zaspie to ręce mi opadły.
Zrobiliśmy sobie wczoraj zamiast szkolenia dzień lenia i nie powiem Bulisław był w siódmym niebie bo nic mu tak dobrze nie wychodzi jak spanie:) Właśnie w tej sprawie mieliśmy składać reklamację!
chcieliśmy bulteriera a wyrósł nam leniwiec!
A tak na poważnie to zrobił się z niego straszny przytulas. najczęściej z tych miłości wsadza mi nos w oko, co przy jego delikatności różnie się kończy:) muszę też przyznać, że jest bardzo kumaty. Nauczył się o co chodzi z budzikiem. Jak nie wstajemy na dźwięk budzika to oblizuje nas od stóp do głów.
Wnusio - klusio przesyła pozdrowienia babci:)
</QUOTE>Żmija pisze:</s>Już się nie mogę doczekać spotkania. Chciałabym w weekend wpaść na przedszkole:)
Byłoby super. W ten weekend, a właściwie w sobotę będziemy ostatni raz na przedszkolu. Mieliśmy skończyć w nieddzielę, ale mieliśmy imprezę walentynkową do białego rana i nie dalimy rady się dotelepać do Warszawy. Szczególnie jak zobaczyłam (a właściwie nie zobaczyłam) nasz samochód w śniegowej zaspie to ręce mi opadły.
Zrobiliśmy sobie wczoraj zamiast szkolenia dzień lenia i nie powiem Bulisław był w siódmym niebie bo nic mu tak dobrze nie wychodzi jak spanie:) Właśnie w tej sprawie mieliśmy składać reklamację!
A tak na poważnie to zrobił się z niego straszny przytulas. najczęściej z tych miłości wsadza mi nos w oko, co przy jego delikatności różnie się kończy:) muszę też przyznać, że jest bardzo kumaty. Nauczył się o co chodzi z budzikiem. Jak nie wstajemy na dźwięk budzika to oblizuje nas od stóp do głów.
Wnusio - klusio przesyła pozdrowienia babci:)
-
bulterierka
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 1331
- Rejestracja: czw maja 15, 08 20:13 pm
- Lokalizacja: Tarnów
Pan Bulisław chciał chyba ukrócić mój żywot i przyprawić mnie o zawał serca. Jako, że jeden uchol mu opadł było małe klejenie. Tak jak nigdy mu to nie robiło różnicy tak wczoraj postanowił się pozbyć intruza na uszach. No i wydrapał sobie maleńką rankę (jak się później okazało) która strasznie krwawiła.
Test pielęgniarski mam już za sobą. Na całe szczęście miałam domu zasypkę na rany i awaria została szybko opanowana. Ale tak spanikowałam, że nie wiedziałam czy mam pakować go do samochodu i jechać do lecznicy cy dzwonić po posiłki. Akurat w takich sytuacjach męża nigdy nie ma w domu
Oczywiście sprawa wyglądała dużo gorzej niż rzeczywiście odniesione obrażenia. Po wyczyszczeniu okazało się, że to małe zadrapanie.
Bulisław oczywiście zupełnie nie wiedział czego ta Pańcia tak strasznie panikuje i nawet linkę mi przynosił na uspokojenie nerwów. On jakoś tak najmniej poszkodowany z całej tej afery wyszedł.
Odnośnie jedzonka, tak Buliś dałby się pokroić żywcem za najmniejszy kawałek mięska. Tak jak zresztą powiedziała babcia Żmija - Buliś składał się zawsze głoównie z brzuszka:)
Test pielęgniarski mam już za sobą. Na całe szczęście miałam domu zasypkę na rany i awaria została szybko opanowana. Ale tak spanikowałam, że nie wiedziałam czy mam pakować go do samochodu i jechać do lecznicy cy dzwonić po posiłki. Akurat w takich sytuacjach męża nigdy nie ma w domu
Oczywiście sprawa wyglądała dużo gorzej niż rzeczywiście odniesione obrażenia. Po wyczyszczeniu okazało się, że to małe zadrapanie.
Bulisław oczywiście zupełnie nie wiedział czego ta Pańcia tak strasznie panikuje i nawet linkę mi przynosił na uspokojenie nerwów. On jakoś tak najmniej poszkodowany z całej tej afery wyszedł.
Odnośnie jedzonka, tak Buliś dałby się pokroić żywcem za najmniejszy kawałek mięska. Tak jak zresztą powiedziała babcia Żmija - Buliś składał się zawsze głoównie z brzuszka:)
-
Żmija
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 375
- Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
- Lokalizacja: wiocha pod Radomiem
Nie przejmuj się:) Bulteriery naprawdę nie są normalne. Zawsze twierdziłam, że pod czaszką to u nich nie jest równo.
Piratek w szczenięctwie biegnąc za piłką potrafił wpadać prosto w betonową ławkę, czy róg żelaznego garażu i był bardzo zdziwiony, że mu owe przeszkody nie ustąpiły. Blizny ma do dziś. Bulisław chyba bierze przykład z pręgowanego wujka 
<QUOTE author="Żmija"><s>
Dziś już prawie nie ma śladu:)
ale co ja się nastresowałam
Bulet dał już wiele razy przykład, że jest pancerny ale nigdy się to krwawo nie skończyło.
Co jak co chrzest bojowy mam za sobą.
Czy możemy jutro liczyć na babcię Żmiję na przedszkolu??
Bo jak nie to się zbierzemy i sami się babci na głowę zwalimy!
</QUOTE>Żmija pisze:</s>Nie przejmuj się:) Bulteriery naprawdę nie są normalne. Zawsze twierdziłam, że pod czaszką to u nich nie jest równo.Piratek w szczenięctwie biegnąc za piłką potrafił wpadać prosto w betonową ławkę, czy róg żelaznego garażu i był bardzo zdziwiony, że mu owe przeszkody nie ustąpiły. Blizny ma do dziś. Bulisław chyba bierze przykład z pręgowanego wujka
![]()
Dziś już prawie nie ma śladu:)
ale co ja się nastresowałam
Co jak co chrzest bojowy mam za sobą.
Czy możemy jutro liczyć na babcię Żmiję na przedszkolu??
Bo jak nie to się zbierzemy i sami się babci na głowę zwalimy!
-
Żmija
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 375
- Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
- Lokalizacja: wiocha pod Radomiem
Bardzo Was przepraszam, ale znów dam ciała. Bardzo chciałabym się wyrwać, ale nie mogę. Adopcyjne psiaki mnie blokują, weekend będzie więcej niż pracowity. I to cały
Ale bezdomne bardziej mnie potrzebują niz Bulisław, który ma ukochanych właścicieli. Zrobię wszystko, zeby dojechać za tydzień, tym bardziej, że mam wtedy nadzieję jednocześnie parę spraw związanych właśnie z adopcjami, a i chciałąbym dziecku troszkę wrażeń zapewnić, bo mało poświęcam mu czasu. Pozdrawiam Was serdecznie i czekam na nowe fotki malucha. 
rozumiemy, ale liczę na to, że uda nam się spotkać za tydzień. Bulisław oszaleje z radości
na osłodę kilka zdjęć maluszka:
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /KEJLr.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /KEMfA.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /KEOKJ.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /KEReS.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /KETK0.jpg
na osłodę kilka zdjęć maluszka:
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /KEJLr.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /KEMfA.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /KEOKJ.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /KEReS.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /KETK0.jpg
przepraszam, że post pod postem, ale chciałam podzielić się naszymi wrażeniami po wystawie:) debiut całkiem udany, choć jesteśmy w tym temacie zieloni jak szczypiorki na wiosnę, ale jak to się mówi - pierwsze koty za płoty:) Bulisław dostał ocenę wybitnie obiecujący i bardzo ładny opis. Poniżej kilka fotek:
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5fMti.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gkoi.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gpnA.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gBRi.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gGQA.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gQP9.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5fMti.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gkoi.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gpnA.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gBRi.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gGQA.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gQP9.jpg
<QUOTE author="yoki"><s>
Bardzo dziękujemy
chociaż myśleliśmy, że będzie tragedia. Bulisław w nosie miał mięsko i zabawki. Strasznie nam się rozproszył. Ale poszedł jak burza, bez żadnej przynęty, co nas naprawdę zadziwiło
Za sobą tylko słyszałam - oni go chyba zahipnotyzowali
</QUOTE>yoki pisze:</s>Gratuluję udanego debiutu wystawowego oraz tego że na każdym zdjęciu młodzieniec wpatrzony jest w Was jak w obrazek ! Brawo![]()
Bardzo dziękujemy


