Dziękuję wszystkim za miłe komentarze. Maluchy mają dziewięć tygodni i nadszedł czas małych podsumowań. Szczeniaki rozwijają się świetnie i nie są kłopotliwe, jeśli tylko da się je wybiegać:). Poddałam je testom psychicznym, które przeprowadzał mój kolega i miło mi stwierdzić, że nie było u maluchów żadnych niepokojących zachowań, ani skrajnych reakcji. Wszystkie nastawione są na człowieka. Szczenięta bardziej uległe w przyszłym tygodni wyjeżdżają na socjal do Warszawy, gdzie zajmą się nimi doświadczone ciotki.

Wszystkie maluchy wracają do "strasznego" obiektu i każdy poddaje się przytrzymywaniu , w miarę szybo się luzując (niektóre co prawda nie miały czasu na leżenie, ale to te, które w ogóle nie mają w życiu czasu).
Na dzień dzisiejszy, szczeniaki:
-prawie nie załatwiają się w domu, tylko czasem zdarzy się wpadka
-wreszcie pilnują się na spacerach
-ignorują psy ujadające za siatkami
-całkiem nieźle chodzą na smyczach
- pozostawiane same nie niszczą, zajmują się wyłącznie swoimi zabawkami
-przestają polować na nogawki, wolą patyki i zabawki
- to , z czego jestem najbardziej zadowolona- wytwarzają mechanizmy autorelaksacji, nawet w czasie największego rozbawienia, wyciszają się natychmiat podczas głaskania na kolanach, tzn. przechodzą w relaks, zamiast dalej się bawić etc.
-nauczyły się "miękkiego pyska"- ciało człowieka gryzą naprawdę delikatnie, a Pan Kuleczka, zamiast zębów używa warg.

nie walą w twarz, służy ona do lizania
-na spacerach podążają za człowiekim a nie za dorosłymi psami, człowiek jest źródłem atrakcji, a dorosłe psy są po prostu nudne dla nich.
Zobaczymy, jak będzie dalej szała nam praca.
