Witam, moja Bianka ma klejone uszy, ma dopiero pare dni ale zastanawiam się jak ja jej to zdejmę żeby sprawic jej jak najmniej bólu?
Namoczyc taśmę i wtedy odklejac?
Poradźcie coś
Pozdrawiam.
Zdejmowanie opatrunku po klejeniu.
-
margolciabull
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 346
- Rejestracja: pt lip 07, 06 23:15 pm
- Lokalizacja: WI 2292F
nie mocz!delikatnie rozcinaj, najlepiej od wewnętrznej strony ucha wzdłuż a potem delikatnie odklejaj. niestety trochę ją zdepilujesz
i sprawdzaj codziennie czy w uszku się jakieś grzybole brązowe nie zagnieździły i czy ucho nie śmierdzi. a jak się zrobią odparzenia to na nie jest dobry Bepanten.
pozdrawiam, margolcia
_____________________
She's a lover baby and a fighter,
Shoulda seen it coming when it got a little brighter.....
I love my baby to death
_____________________
She's a lover baby and a fighter,
Shoulda seen it coming when it got a little brighter.....
I love my baby to death
- Jaga
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1449
- Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
- Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
- Kontakt:
<QUOTE author="margolciabull"><s>
Po rozcięciu i podwinięciu brzegu plastra z sierści smarować i namoczyć trochę oliwką dla dzieci - plaster powli i bezboleśnie bez depilacji będzie się odklejał. W dalszym ciągu tej opercji
smarować po trochu oliwką i po kawałeczku odklejać aż do końca. Ucho wytrzeć z oliwki suchą watą
Trochę to czasochłonne i upierdliwe, ale skuteczne i bezbolesne
</QUOTE>margolciabull pisze:</s><B><s></s>nie mocz! delikatnie rozcinaj, najlepiej od wewnętrznej strony ucha wzdłuż a potem delikatnie odklejaj. </B> niestety trochę ją zdepilujeszi sprawdzaj codziennie czy w uszku się jakieś grzybole brązowe nie zagnieździły i czy ucho nie śmierdzi. a jak się zrobią odparzenia to na nie jest dobry Bepanten.
Po rozcięciu i podwinięciu brzegu plastra z sierści smarować i namoczyć trochę oliwką dla dzieci - plaster powli i bezboleśnie bez depilacji będzie się odklejał. W dalszym ciągu tej opercji
Trochę to czasochłonne i upierdliwe, ale skuteczne i bezbolesne
Jeżeli mogę coś doradzić,jeżeli chodzi o klejenie uszu. Nie wiem w jaki sposób to robisz,ale tak na wszelki wypadek,powiem jak ja to robiłam,a raczej moja mama,bo ja to tak robiłam,że uszy nie chciały stanąć. Ucho należy sklejić praktycznie przy samej głowie,chodzi o to,żeby wzmocnić chrząstkę przy głowie. Ucho sklejone nie stoi,ale po odklejeniu plasterka chrząstka jest wzmocniona i unosi uszko. Mojemu Tosiowi zajęło to dwa dni. Nie ma sensu obklejać całego ucha plastrem,chodzi o tą jedną chrząstkę,która jest odpowiedzialna za to,żeby uszko stanęło. Życzę powodzenia.
Jestem jaka jestem,ale kocham swojego psa!!
