U suczki w sumie bez większych zmian. Harry musi jej na każdym kroku ustepować, gdyż ma ona dominujący charakter. Na szczęście on jakos z tym się pogodził

. Zrobiła się również bardziej agresywna w stosunku do obcych ludzi, szczególnie na podwórku. Ale to wszystko jest w granicach normy. Choś w święta trochę porysowała rękę mojego szwagra(od samego początku gdy go poznała nie polubili się, on ją wyzywał od brzydali, a ona odgryzała mu się szczękaniem;) ), oczywiście większej krzywdy mu nie zrobiła. W stosunku do mnie i moich rodziców jest strasznie oddana. Jej ulubiona zabawą jest przesiadywanie u mnie na barku i lizanie mnie po twarzy. Wyglądam z nia prawie jak marynarz z papugą na ramieniu:). Bym zapomniał wspomnieć o kilometrach jakie robi dziennie goniąc wszelkiego rodzaju obiektu poruszające się wśród ogrodzenia. Czasem zastanawiam się kiedy ona w końcu odpocznie, ale to nastepuje wyłącznie gdy jestem na podwórku i spędza czas ze mną lub gdy jest zamknieta w kojcu.
Ciekaw jestem jak tam miotowa suczka poradzi sobie jako mama. Proszę o informację na temat przebiegu porodu, gdyż moja Pączusia miała kiedyś robioną cesarkę, prawdopodobnie w trakcie porodu. Ich matka również w trakcie każdego porodu miała robiona cesarkę.
Życzę udanego porodu i wspaniałych szczeniąt !!!
Pozdrawiam