Szukałam troche na necie ale ku mojemy rozczarowaniu wszystkie były dla totalnych laików
Poradniki i książki o szkoleniu
-
Eris
- Bulomaniak

- Posty: 7
- Rejestracja: ndz sty 28, 07 21:50 pm
- Lokalizacja: Myszków(mieszkam); Sosnowiec(studiuje)
Poradniki i książki o szkoleniu
Czy macie może godne polecenia poradniki/książki związane ze szkoleniem psa? Chodzi mi o wyższy stopień wtajemniczenia
Szukałam troche na necie ale ku mojemy rozczarowaniu wszystkie były dla totalnych laików
Szukałam troche na necie ale ku mojemy rozczarowaniu wszystkie były dla totalnych laików
-
Eris
- Bulomaniak

- Posty: 7
- Rejestracja: ndz sty 28, 07 21:50 pm
- Lokalizacja: Myszków(mieszkam); Sosnowiec(studiuje)
poziom ponad podstawowy
(tzn. umiem psa nauczyć podstawowych ok. 20 komend bez najmniejszego problemu). Generalnie od dziecka miałam kontakt z psami i "porozumiewanie" się z nimi idzie mi dobrze. Natomiast chciałabym moją sunie nauczyć bardziej skomplikowanych komend i większego posłuszeństwa
Odnośnie zakresu - im więcej, tym lepiej
nauki nigdy dość:D
Odnośnie zakresu - im więcej, tym lepiej
-
aniuchna
ja co prawda się nie znam na szkoleniu,ale Żmija kiedyś podawała stronę :
http://www.dogs.gd.pl/kliker/
a tam dział dotyczący książek :
http://www.dogs.gd.pl/kliker/
http://www.dogs.gd.pl/kliker/
a tam dział dotyczący książek :
http://www.dogs.gd.pl/kliker/
-
Eris
- Bulomaniak

- Posty: 7
- Rejestracja: ndz sty 28, 07 21:50 pm
- Lokalizacja: Myszków(mieszkam); Sosnowiec(studiuje)
dziękuję bardzo:)
teraz mam pytanie w związku z książkami podanymi na stronie - co sądzicie o poniżej wymienionych tytułach? co obejmują, czy są dobre etc.
"Pozytywne Szkolenie Psów - Barbara Waldoch
Sygnały Uspokajające - Turid Rugaas
Najpierw wytresuj kurczaka - Karen Pryor
Nasz wierny przyjaciel pies - Pat Miller "
i jeszcze na allegro znalazłam książkę pt. "kilker"
będę wdzięczna za wszelkie info:)
może sami macie jakieś dobre, niewymienione tutaj tytuły?
teraz mam pytanie w związku z książkami podanymi na stronie - co sądzicie o poniżej wymienionych tytułach? co obejmują, czy są dobre etc.
"Pozytywne Szkolenie Psów - Barbara Waldoch
Sygnały Uspokajające - Turid Rugaas
Najpierw wytresuj kurczaka - Karen Pryor
Nasz wierny przyjaciel pies - Pat Miller "
i jeszcze na allegro znalazłam książkę pt. "kilker"
będę wdzięczna za wszelkie info:)
może sami macie jakieś dobre, niewymienione tutaj tytuły?
Ostatnio zmieniony śr kwie 04, 07 14:27 pm przez Eris, łącznie zmieniany 1 raz.
-
nitro
-
aniuchna
-
nitro
-
Eris
- Bulomaniak

- Posty: 7
- Rejestracja: ndz sty 28, 07 21:50 pm
- Lokalizacja: Myszków(mieszkam); Sosnowiec(studiuje)
hej! nie miałam neta przez pewien czas, a później nie mogłam odnaleść mojego tematu:)
Oczywiście zdaje sobie sprawe, że czysto teoretyczna wiedza zawsze taką pozostanie, aczkolwiek łatwiej jest coś poczytać np. o klikerze i mieć pewne informacje, które dla Was mogą być podstawowe, a o których ja moge nie wiedzieć i później się dopytywać o coś co pozostało niejasne:) Dlatego i dla czystej rozrywki (bardzo lubie czytać:)) chciałabym się dowiedzieć co warto wypożyczyć, bądź kupić.
Komendy jakich nauczyłam moją sunie(nie wiem czy wszystko sobie przypomnę:)) : siad, leżeć, pies zdechł:), przynieś, zostaw, nie wolno, szukaj (niktóre przedmioty, członkowie rodziny, reszta zwierząt domowych), czołgaj się, żeby nie brała jedzenia leżącego przed nią bądź na pyszczku bez pozwolenia, daj głos, łapa, bierz koty (tzn. żeby płoszyła koty polujące na dziadka gołebie, w bezpośreniej konfrontacji nic im nie robi:) i oczywiście ta komneda nie dotyczy naszego perskiego kota:) )
hmm.....chwilowa luka w pamięci co jeszcze umie:) może później sobie przypomne, ale tak jak pisałam to dość podstawowe komendy:) chciałabym rozszerzyć ich zakres:)
A teraz chwila na pytania praktyczne:
Otóż babcia mojego chłopaka ma boksera (jak dla mnie to jest w połowie amstaf, no ale niech im bedzie). Z racji iż babcia "wychowuje" bardzo tupeciarskiego psa, na chwile obecną pies ma około roku i .... nie słucha NIKOGO! Generalnie to bardzo radosny pies, ale ludzie przechodzący obok domu nie koniecznie widzą, że wielki Brutus biegnący na nich chce ich "tylko" obskakać i pobawić się z nimi...
Jestem tam relatywnie rzadko, ale nie chce żeby pies lub ktoś miał kłopoty. Potrzebuje kilku wskazówek jak oduczyć go skakania na ludzi, jak mu przetłumaczyć, że ma słuchać chociarzby na początku moich komend i że nie jest już małym szczeniaczkiem tylko wyjedzonym bykiem i nie może wkładać tyle siły w zabawe. Myśle, że największym moim problemem będzie wytłumacznie mu, że ma słuchać tych słabych, niekonsekwentnych wg niego ludzi... Przyznam, że jest bardzo inteligenty i siadać nauczyłam go w ok. 2 min, aż byłam zaszokowana.
Jeśli coś jest niestylistycznie bądź niegramatycznie to wybaczcie:)
Oczywiście zdaje sobie sprawe, że czysto teoretyczna wiedza zawsze taką pozostanie, aczkolwiek łatwiej jest coś poczytać np. o klikerze i mieć pewne informacje, które dla Was mogą być podstawowe, a o których ja moge nie wiedzieć i później się dopytywać o coś co pozostało niejasne:) Dlatego i dla czystej rozrywki (bardzo lubie czytać:)) chciałabym się dowiedzieć co warto wypożyczyć, bądź kupić.
Komendy jakich nauczyłam moją sunie(nie wiem czy wszystko sobie przypomnę:)) : siad, leżeć, pies zdechł:), przynieś, zostaw, nie wolno, szukaj (niktóre przedmioty, członkowie rodziny, reszta zwierząt domowych), czołgaj się, żeby nie brała jedzenia leżącego przed nią bądź na pyszczku bez pozwolenia, daj głos, łapa, bierz koty (tzn. żeby płoszyła koty polujące na dziadka gołebie, w bezpośreniej konfrontacji nic im nie robi:) i oczywiście ta komneda nie dotyczy naszego perskiego kota:) )
hmm.....chwilowa luka w pamięci co jeszcze umie:) może później sobie przypomne, ale tak jak pisałam to dość podstawowe komendy:) chciałabym rozszerzyć ich zakres:)
A teraz chwila na pytania praktyczne:
Otóż babcia mojego chłopaka ma boksera (jak dla mnie to jest w połowie amstaf, no ale niech im bedzie). Z racji iż babcia "wychowuje" bardzo tupeciarskiego psa, na chwile obecną pies ma około roku i .... nie słucha NIKOGO! Generalnie to bardzo radosny pies, ale ludzie przechodzący obok domu nie koniecznie widzą, że wielki Brutus biegnący na nich chce ich "tylko" obskakać i pobawić się z nimi...
Jestem tam relatywnie rzadko, ale nie chce żeby pies lub ktoś miał kłopoty. Potrzebuje kilku wskazówek jak oduczyć go skakania na ludzi, jak mu przetłumaczyć, że ma słuchać chociarzby na początku moich komend i że nie jest już małym szczeniaczkiem tylko wyjedzonym bykiem i nie może wkładać tyle siły w zabawe. Myśle, że największym moim problemem będzie wytłumacznie mu, że ma słuchać tych słabych, niekonsekwentnych wg niego ludzi... Przyznam, że jest bardzo inteligenty i siadać nauczyłam go w ok. 2 min, aż byłam zaszokowana.
Jeśli coś jest niestylistycznie bądź niegramatycznie to wybaczcie:)
-
Eris
- Bulomaniak

- Posty: 7
- Rejestracja: ndz sty 28, 07 21:50 pm
- Lokalizacja: Myszków(mieszkam); Sosnowiec(studiuje)
ahh...i jeszcze jedno pytanie z dziedziny praktycznych:
rodzice mojego chłopaka mają ok. 3,5 mies. psa - mieszaniec labradora, został znaleziony razem z czwórką rodzeństwa ok 2,5 mies. temu w lesie przy drodze. Gdy był z gromadką zachowywał sie normalnie, ale wiadomo - szczeniaki zostały zaszczepione i rozdane znajomym. Został tylko on i jest z nim starszny problem. Sika ze strachu jak nas widzi (nikt mu nigdy krzywdy nie robił, ja całymi weekendami siedze i się z nim bawie i głaszcze), gdy przychodzą goście ucieka z podkulonym ogonem i szczeka, a gdy tylko próbuja sie zbliżyć sika....
Mieszka na razie w garażu (ze względu na ciąłge sikanie), z którego ma oczywiście drzwi otwarte na plac, na który jednak nie wychodzi, gdy nie ma kogoś z nas bo się boi. Ucieka gdy tylko jakiś pies zaszczeka.
Staramy się z nim wychodzić - zapoznawać go z otoczeniem i ludźmi ale to troche ciężkie bo cokolwiek by się nie działo on się zesika lub ucieknie z podkulonym ogonem. Co mam z tym zrobić?
rodzice mojego chłopaka mają ok. 3,5 mies. psa - mieszaniec labradora, został znaleziony razem z czwórką rodzeństwa ok 2,5 mies. temu w lesie przy drodze. Gdy był z gromadką zachowywał sie normalnie, ale wiadomo - szczeniaki zostały zaszczepione i rozdane znajomym. Został tylko on i jest z nim starszny problem. Sika ze strachu jak nas widzi (nikt mu nigdy krzywdy nie robił, ja całymi weekendami siedze i się z nim bawie i głaszcze), gdy przychodzą goście ucieka z podkulonym ogonem i szczeka, a gdy tylko próbuja sie zbliżyć sika....
Mieszka na razie w garażu (ze względu na ciąłge sikanie), z którego ma oczywiście drzwi otwarte na plac, na który jednak nie wychodzi, gdy nie ma kogoś z nas bo się boi. Ucieka gdy tylko jakiś pies zaszczeka.
Staramy się z nim wychodzić - zapoznawać go z otoczeniem i ludźmi ale to troche ciężkie bo cokolwiek by się nie działo on się zesika lub ucieknie z podkulonym ogonem. Co mam z tym zrobić?
-
nitro
<QUOTE author="Eris"><s>
Jak go nauczyc komend?Trudne zadaie postawilas nam(wirtualne),ale sprobujmy....
Najwazniejsze co musisz zrobic to zlapac kontakt z Psiakiem,spowodowac azeby sie koncentrowal na Tobie,to tyle albo,az tyle,bo z mojego doswiadcznia z tym kursanci maja najwiekszy problem.Poprzez przebywanie z Nim i nagradzanie pozytywnych dla Ciebie reakcji,ten kontakt sie zwiekszy i jesli poradzilas sobie ze swoim Psiakiem i nauczylas go tylu komed nie powinnas miec z tym problemu.Teoretycznie wyglada to w ten sposob ze odruchy bezwarunkowe Psa (siadanie,warowanie stanie,ect,Ty poprzez pokarm zmieniasz na odruch warunkowy.Bedzie Ci potrzebne duuuzo pokarmu(pozytywny bodziec),upor maniaka i konsekwencja
Jesli chodzi o wytlumaczenie Psu ze ma sluchac ludzi slabych i niekonsekwetnych,moze byc problem,bo Psynie przepadaja za takimi ludzkimi odruchami i permanetnie je wykorzystuja,wiec tu juz Twoja praca nad tymi ludzmi,azeby wytlumaczyc im ze w ten sposob nie pomagaja sobie i Psu w ich wzajemnych relacjach.
</QUOTE>Eris pisze:</s>hej! nie miałam neta przez pewien czas, a później nie mogłam odnaleść mojego tematu:)
Oczywiście zdaje sobie sprawe, że czysto teoretyczna wiedza zawsze taką pozostanie, aczkolwiek łatwiej jest coś poczytać np. o klikerze i mieć pewne informacje, które dla Was mogą być podstawowe, a o których ja moge nie wiedzieć i później się dopytywać o coś co pozostało niejasne:) Dlatego i dla czystej rozrywki (bardzo lubie czytać:)) chciałabym się dowiedzieć co warto wypożyczyć, bądź kupić.
Komendy jakich nauczyłam moją sunie(nie wiem czy wszystko sobie przypomnę:)) : siad, leżeć, pies zdechł:), przynieś, zostaw, nie wolno, szukaj (niktóre przedmioty, członkowie rodziny, reszta zwierząt domowych), czołgaj się, żeby nie brała jedzenia leżącego przed nią bądź na pyszczku bez pozwolenia, daj głos, łapa, bierz koty (tzn. żeby płoszyła koty polujące na dziadka gołebie, w bezpośreniej konfrontacji nic im nie robi:) i oczywiście ta komneda nie dotyczy naszego perskiego kota:) )
hmm.....chwilowa luka w pamięci co jeszcze umie:) może później sobie przypomne, ale tak jak pisałam to dość podstawowe komendy:) chciałabym rozszerzyć ich zakres:)
A teraz chwila na pytania praktyczne:
Otóż babcia mojego chłopaka ma boksera (jak dla mnie to jest w połowie amstaf, no ale niech im bedzie). Z racji iż babcia "wychowuje" bardzo tupeciarskiego psa, na chwile obecną pies ma około roku i .... nie słucha NIKOGO! Generalnie to bardzo radosny pies, ale ludzie przechodzący obok domu nie koniecznie widzą, że wielki Brutus biegnący na nich chce ich "tylko" obskakać i pobawić się z nimi...
Jestem tam relatywnie rzadko, ale nie chce żeby pies lub ktoś miał kłopoty. Potrzebuje kilku wskazówek jak oduczyć go skakania na ludzi, jak mu przetłumaczyć, że ma słuchać chociarzby na początku moich komend i że nie jest już małym szczeniaczkiem tylko wyjedzonym bykiem i nie może wkładać tyle siły w zabawe. Myśle, że największym moim problemem będzie wytłumacznie mu, że ma słuchać tych słabych, niekonsekwentnych wg niego ludzi... Przyznam, że jest bardzo inteligenty i siadać nauczyłam go w ok. 2 min, aż byłam zaszokowana.
Jeśli coś jest niestylistycznie bądź niegramatycznie to wybaczcie:)
Jak go nauczyc komend?Trudne zadaie postawilas nam(wirtualne),ale sprobujmy....
Najwazniejsze co musisz zrobic to zlapac kontakt z Psiakiem,spowodowac azeby sie koncentrowal na Tobie,to tyle albo,az tyle,bo z mojego doswiadcznia z tym kursanci maja najwiekszy problem.Poprzez przebywanie z Nim i nagradzanie pozytywnych dla Ciebie reakcji,ten kontakt sie zwiekszy i jesli poradzilas sobie ze swoim Psiakiem i nauczylas go tylu komed nie powinnas miec z tym problemu.Teoretycznie wyglada to w ten sposob ze odruchy bezwarunkowe Psa (siadanie,warowanie stanie,ect,Ty poprzez pokarm zmieniasz na odruch warunkowy.Bedzie Ci potrzebne duuuzo pokarmu(pozytywny bodziec),upor maniaka i konsekwencja
Jesli chodzi o wytlumaczenie Psu ze ma sluchac ludzi slabych i niekonsekwetnych,moze byc problem,bo Psynie przepadaja za takimi ludzkimi odruchami i permanetnie je wykorzystuja,wiec tu juz Twoja praca nad tymi ludzmi,azeby wytlumaczyc im ze w ten sposob nie pomagaja sobie i Psu w ich wzajemnych relacjach.
-
nitro
<QUOTE author="Eris"><s>
Probowac dalej go socjalizowac ze wszystkim co sie da i z kazdym czlowiekiem,ktory jest w stanie poswiecic Wam troche czasu.
Po pierwsze jesli bedzie pozostawiony sam sobie w garazu niczego sie nie nauczy,a same weekendy nie wystarcza,musi miec kontakt z ludzmi i zotaczajacym go swiatem,ktory takgo przeraza,a w ktorym chcac nie chcac musi zyc.Psiaka nalezy przyuczyc do czystosci,zsocjalizowac go z obroza i smycza.Strachliwe reakcje nalezy lekcewazyc,poprzez swoja odwazna postawe pokazac mu,ze nic sie nie dzieje.
Wtak skrajnym przypadku proponowalbym nawet wziac go na rce i pokazac mu swiat z takiej perspektywy,to zwiekszy Wasz kontakt i na pewno go osmieli,a potem pomalu i sukcesywnie dacmusie zmierzyc z kazdym problemem samemu.
</QUOTE>Eris pisze:</s>ahh...i jeszcze jedno pytanie z dziedziny praktycznych:
rodzice mojego chłopaka mają ok. 3,5 mies. psa - mieszaniec labradora, został znaleziony razem z czwórką rodzeństwa ok 2,5 mies. temu w lesie przy drodze. Gdy był z gromadką zachowywał sie normalnie, ale wiadomo - szczeniaki zostały zaszczepione i rozdane znajomym. Został tylko on i jest z nim starszny problem. Sika ze strachu jak nas widzi (nikt mu nigdy krzywdy nie robił, ja całymi weekendami siedze i się z nim bawie i głaszcze), gdy przychodzą goście ucieka z podkulonym ogonem i szczeka, a gdy tylko próbuja sie zbliżyć sika....
Mieszka na razie w garażu (ze względu na ciąłge sikanie), z którego ma oczywiście drzwi otwarte na plac, na który jednak nie wychodzi, gdy nie ma kogoś z nas bo się boi. Ucieka gdy tylko jakiś pies zaszczeka.
Staramy się z nim wychodzić - zapoznawać go z otoczeniem i ludźmi ale to troche ciężkie bo cokolwiek by się nie działo on się zesika lub ucieknie z podkulonym ogonem. Co mam z tym zrobić?
Probowac dalej go socjalizowac ze wszystkim co sie da i z kazdym czlowiekiem,ktory jest w stanie poswiecic Wam troche czasu.
Po pierwsze jesli bedzie pozostawiony sam sobie w garazu niczego sie nie nauczy,a same weekendy nie wystarcza,musi miec kontakt z ludzmi i zotaczajacym go swiatem,ktory takgo przeraza,a w ktorym chcac nie chcac musi zyc.Psiaka nalezy przyuczyc do czystosci,zsocjalizowac go z obroza i smycza.Strachliwe reakcje nalezy lekcewazyc,poprzez swoja odwazna postawe pokazac mu,ze nic sie nie dzieje.
Wtak skrajnym przypadku proponowalbym nawet wziac go na rce i pokazac mu swiat z takiej perspektywy,to zwiekszy Wasz kontakt i na pewno go osmieli,a potem pomalu i sukcesywnie dacmusie zmierzyc z kazdym problemem samemu.
-
Żmija
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 375
- Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
- Lokalizacja: wiocha pod Radomiem
Tu podawałm linki do cennych stron , poswięconych szkoleniu psów:
http://forum.bulterier.pl/viewtopic.php?t=932
Co do nauki komend, na stronie klikerowej znajdziesz opis nauki komend. powim jednak szczerze, metod nauki jest wiele.Trzeba jednak pamiętać, że kiedy wybieramy jedną z nich, należy przeprowadzić ją do konca, zanim okreslimy, czy jest skuteczna i wtedy mozna zdecydować o zmianie metody. metody mozna jednak wielokrotnie łączyć z powodzeniem. Zaprzaszam do pytań o konkretne komendy na forum, im więcej głów, tym lepsza pomoc, to również info o ewentualnych problemach. trudnościach, mozliwych błędach. Nauke kazdej komendy nalezy sobie dość dokładnie zaplanować, jesli jest skonplikowana, rozbic na etapy, na mniejsze fragmenty, odpowiednio pracować nad każdym z kryteriów. No i metoda zalezy od duetu pies-przewodnik.
Na forum jest o tyle fajnie, że szkolimy różnie, co daje mozliwośc wymiany informacji i doswiadczeń. Jednak praktycznie nie spotkałam się tu z rozwiązaniami stricte siłowymi.
Co do boksia- boksery kocham za ich temperament i żywiołowośc, jak i wylewność w stosunku do ludzi no i olbrzymia inteligencję. Nalezy tylko pamiętać, że grzeczny bokser to bardzo, bardzo zmęczony bokser, a zmęczenie boksera to wyzwanie. Między innymi dlatego teraz mam bullki- na boksia byłoby mi brak zdrowia. Późno dojrzewają i z czasem ich miłość do ludzi staje się mniej wylewna. Wymagają jednak pracy i czaem trudno starszej osobie okiełznać boksera. jedna wazna rzecz- jesli mieszka w domu z ogrodem- na pewno potrzebuje spacerów, wlaśnie wśród ludzi. Bokser izolowany od świata łatwo zmienia się w bombę zegarową- to pies obronny, stworzony do pracy i łatwo sobie zajęcie znajdzie sam. Co do nauki witania gości, z. Mierzwińska, w którymś z niedawnych numerów Mojego psa rozlozyła naukę spokojnego witania gości na fragmenty. Opis i plan nauki bardzo fajny. Jak wszystko wymaga jednak czasu i konsekwencji.
Co do szczeniaka, nitro napisał ogólnie chyba wszystko. Macie jeszcze ze tygodnie czaseu na intensywna socjalizację. Psa w plecak, plecak na brzuch i hajda w miasto. Skontaktruj się realnie ze szkoleniowcem, tego tak zostawić nie mozna, a i pracy trzeba teraz mnóstwo włożyć.
http://forum.bulterier.pl/viewtopic.php?t=932
Co do nauki komend, na stronie klikerowej znajdziesz opis nauki komend. powim jednak szczerze, metod nauki jest wiele.Trzeba jednak pamiętać, że kiedy wybieramy jedną z nich, należy przeprowadzić ją do konca, zanim okreslimy, czy jest skuteczna i wtedy mozna zdecydować o zmianie metody. metody mozna jednak wielokrotnie łączyć z powodzeniem. Zaprzaszam do pytań o konkretne komendy na forum, im więcej głów, tym lepsza pomoc, to również info o ewentualnych problemach. trudnościach, mozliwych błędach. Nauke kazdej komendy nalezy sobie dość dokładnie zaplanować, jesli jest skonplikowana, rozbic na etapy, na mniejsze fragmenty, odpowiednio pracować nad każdym z kryteriów. No i metoda zalezy od duetu pies-przewodnik.
Na forum jest o tyle fajnie, że szkolimy różnie, co daje mozliwośc wymiany informacji i doswiadczeń. Jednak praktycznie nie spotkałam się tu z rozwiązaniami stricte siłowymi.
Co do boksia- boksery kocham za ich temperament i żywiołowośc, jak i wylewność w stosunku do ludzi no i olbrzymia inteligencję. Nalezy tylko pamiętać, że grzeczny bokser to bardzo, bardzo zmęczony bokser, a zmęczenie boksera to wyzwanie. Między innymi dlatego teraz mam bullki- na boksia byłoby mi brak zdrowia. Późno dojrzewają i z czasem ich miłość do ludzi staje się mniej wylewna. Wymagają jednak pracy i czaem trudno starszej osobie okiełznać boksera. jedna wazna rzecz- jesli mieszka w domu z ogrodem- na pewno potrzebuje spacerów, wlaśnie wśród ludzi. Bokser izolowany od świata łatwo zmienia się w bombę zegarową- to pies obronny, stworzony do pracy i łatwo sobie zajęcie znajdzie sam. Co do nauki witania gości, z. Mierzwińska, w którymś z niedawnych numerów Mojego psa rozlozyła naukę spokojnego witania gości na fragmenty. Opis i plan nauki bardzo fajny. Jak wszystko wymaga jednak czasu i konsekwencji.
Co do szczeniaka, nitro napisał ogólnie chyba wszystko. Macie jeszcze ze tygodnie czaseu na intensywna socjalizację. Psa w plecak, plecak na brzuch i hajda w miasto. Skontaktruj się realnie ze szkoleniowcem, tego tak zostawić nie mozna, a i pracy trzeba teraz mnóstwo włożyć.