Wielokrotnie nawiązywalismy dyskusję o budowie bull terrierów,zmianach jakie pojawiły się na przestrzeni lat.Pewne zjawiska dla jednych wydały się zmianami niekorzystnymi inne wręcz przeciwnie.Które tendencje uważacie za znaczące,a które sa chybione.Mozna teoretyzować do woli
NP:
Zmieniała się głowa- to oczywiste.
Zmienia się budowa: masywniejsze,wieksze psy.
Zmienia się charakter i usposobienie.
Byłoby miło gdybyście zechcieli ustosunkować się do zmian jakie Waszym zdaniem są istotne,na co wpływają,z czego wynikają i jakie sa perspektywy rozwoju rasy.
ja bym prosila aby ludzie z doswiadczeniem wieloletnim wypowiedzieli sie na temat charakteru i jego zmian, jesli takie obserwują. moge sama stwierdzic po zdjeciach starych psow ze glowa i wielkosc sie zmienia, ale charakteru nie sprawdze wiec fajnie byu bylo aby zabrali tu glos doswiadczeni.
Charakter uwzględniłam w pierwszym poście i nie chcę zawężać ani grupy osób,które chciałabym aby się wypowiedziały (tylko doświadczone) ani tematyki.Oczywiscie zdanie doświaczonych jest najcenniejsze,ale opinie wszystkich wielbicieli rasy są istotne.Kazdy ma jakies wyobrazenie o bullach i tu właśnie o to mi chodzi o ewolucji i jej konsekwencjach.
Rozmawialiśmy juz czy dobrze,że bulle stają się masywniejsze co może wpływać na ich temperament,ociężałość. Wspominaliśmy także chyba na niebieskiem o zmianach w charakterze (czy gladiator powinien stawać się potulnym kanapowcem ) itd...
Nie jestem specjalistą, hodowcą, a nawet nie mam jeszcze bulka, ale wg mnie charakter rasy zmienił sie w kierunku obcowania z ludźmi i mniejszej agresji wobec innych zwierząt.
Z tego co czytałem i znalazłem z necie, to wszystkie agresywne sztuki były eliminowane z hodowli, tak aby pies był psem do towarzystwa, a nie do walk.
Może ktoś bardziej mądry sie wypowie
P.S. jeśli nikt nic nie napisze,to będę najmądrzejszy !?
Człowiek jest wynikiem sumy stosunków przeciwieństw...
panda pisze:</s>Nie jestem specjalistą, hodowcą, a nawet nie mam jeszcze bulka, ale wg mnie charakter rasy zmienił sie w kierunku obcowania z ludźmi i mniejszej agresji wobec innych zwierząt.
Z tego co czytałem i znalazłem z necie, to wszystkie agresywne sztuki były eliminowane z hodowli, tak aby pies był psem do towarzystwa, a nie do walk.
Może ktoś bardziej mądry sie wypowie
P.S. jeśli nikt nic nie napisze,to będę najmądrzejszy !?
</QUOTE>
Konieczny jest kompromis między leniwym kanapowcem,który utracił temperament a agresywnym i nadmiernie "charakternym" psem.Na jakim etapie wobec tego jest obecna hodowla?
owszem,bull ma byc psem do towarzystwa ale pelnym ognia i odwagi,niestety czasem hodowcy sa tak zapatrzeni w eksterier ze charakter calkowicie ucieka,pozniej widac psy z podkulonymi ogonami a wlasciciel mowi-On(a) ma wspanialy charakter,zadnych psow nie zaczepia
ja wole te ktore zaczepiaja inne psy a przynajmniej nie nie uciekaja przed nimi
co innego agresja do czlowieka lub nie daj Boze wlasciciela i jego rodziny,taki osobnik powinien byc NATYCHMIAST odsuwany od hodowli a jesli staje sie niebezpieczny dla wlasnej rodziny-uspiony
pisaac agresja nie mam na mysli ostrzegawczego szczekania czy nawet warczenia na obcych,mam na mysli ataki lub proby przejscia do pelnego ataku
jak obserwuje znajome mi psy, zwlaszcza samce to znakomita większosc z nich ma idealnie zachowany tyn 'kompromis', potrafią byc bardzo przytulaśnymi i milymi dla czlowieka psiakami, potrafią odnajdywac sie w wiekszych stadach, nie atakują wszystkiego co się rusza, jednak potrafią być stanowcze i odwazne a takze dominujące wobec innych samcow, dlatego takie spacerowe stada skladaja sie albo z kilku mlodych samcow i wielu suk i szczeniakow, albo z jednego doroslego samca i suk ze szczylami. gdy w grupie pojawiają się dwa lub więcej dorosłych samców, puszczane są na zmianę, to oczywiste i jest tak chyba w kazdej rasie tego typu, grunt, ze jeden spuszczony nie atakuje tego na smyczy poki tamten nie narusza jego sfery prywatnej i trzyma się w dystansie. uwazam ze to jest idealna sytuacja. pewnie duzo jeszcze trzeba zrobic ale uwazam ze hodowla idzie w swietnym kierunku jesli chodzi o charakter psiakow. no i eksterier rowniez- skok w ostatnich latach w PL jest niesamowity- jak zaczynalam interesowac sie bulami, wydaje mi się ze ogolnie byl nizszy poziom, kilka hodowli prowadzilo ambitne hodowanie, skojarzenia, teraz jest ich coraz więcej i to widac na wystawach ze naprawdę gonimy anglię.
Co dogonienia Anglii. Gdzieś na forum czytałem i to było chyba odnośnie Czeskich hodowli, że oni mają ponoć duuużo psów i mogą sobie dobierać spośród dużej stawki. Jak ma sie np 10 psów to wybiera sie mniejsze zło
wiem o co chodzi, ze można akurat trafić w dobre połączenie itd.
Ale jest pomysł. Jakby zrobić bazę psów (reproduktorów i suk hodowlanych) w ramach klubu. Aby były zdjęcia, opis charakteru i wyglądu psa, wszystkie wymiary i kontakt z hodowcą. Każdy mógłby wejść na taką stronkę i dobrać sobie psa do skojarzenia, dogadać sie z właścicielem. w ten sposób powiększa nam sie pula genów.
Anglicy mogli by sie schować he he
Co Wy na to?
Człowiek jest wynikiem sumy stosunków przeciwieństw...
Może i przydatna rzecz ale domniemam,że większośc właścicieli powyższych zna psy z wystaw ( gdzie może je ocenić na przykład).
Buteo
czy wg Ciebie jest tendencja żeby hodowac coraz większe,potezniejsze psy ?Pozyskiwac lepsze profile.Mówię o ogolnych załozeniach a nie poszczeglnych hodowlach. I jeśli tak to czy te zmiany wprowadzane są kosztem czegoś (na przykład zgryzów)? I czy powiedzmy 10 lat temu priorytety były drastycznie odmienne?
nie sadze zeby hodowla sla w kierunku wielkosci psa,owszem zdarzaja sie naprawde duze i ciezki samce ale to sa okazy niezbyt czesto spotykane ale niezwykle potzrebne w hodowli,jesli masz raczej drobna suczke to jakiego repa uzyjesz?
wydaje mi sie ze sprawa zgryzu jest nieco demonizowana,wikszosc tych pieknych angielskich glow ma rowniez dobre zęby
Buteo pisze:</s>jesli masz raczej drobna suczke to jakiego repa uzyjesz?
</QUOTE>
Czytałem w książce o sznaucerach, inna rasa, ale myślę, że zasady krzyżowania są wszędzie takie same, że raczej nie powinno się używać dwóch odmiennych psów, tzn że jeśli suka jest niska to trzeba pokryć "ogromnym" samcem . pisali aby nie liczyć że wyjdzie coś pośrodku. Pewnie chodziło im o psy skrajnie małe albo o skrajnej wadzie i łączeniu ich z psami które np jak u bulków potrzebny jest łuk na głowie, ale nie skrajny tukan
Zaraz lecę do pracy .. jutro postaram sie wkleić cytat z tej książki
Człowiek jest wynikiem sumy stosunków przeciwieństw...