Strona 1 z 1
pies w rodzinie ludzkiej-

Napisane:
Śr lis 22, 06 19:40 pm
przez niezwyciężona

Napisane:
Śr lis 22, 06 20:23 pm
przez Żmija

Napisane:
Śr lis 22, 06 20:51 pm
przez niezwyciężona

Napisane:
Śr lis 22, 06 21:18 pm
przez Żmija

Napisane:
Śr lis 22, 06 21:36 pm
przez niezwyciężona

Napisane:
Śr lis 22, 06 22:39 pm
przez Żmija

Napisane:
Śr lis 22, 06 22:50 pm
przez niezwyciężona

Napisane:
Pt lis 24, 06 18:33 pm
przez Kasia

Napisane:
Pt lis 24, 06 18:57 pm
przez niezwyciężona

Napisane:
Pt lis 24, 06 21:29 pm
przez Żmija
a nie jest tak, że uczenie się, niezaleznie od sposobu w jaki zachodzi polega na dążeniu do korzyści luib unikaniu przykrości? Pies, który naśladuje zachowanie innego psa, sprawiające mu przyjemność, obseruje,że zachowanie jest przyjjemne, bo innemu psu daje przyjemność, czyli korzyść.
Bo jest bardzo ważna rzecz, o której zapominamy- zwierzeta posiadają emocje i robią różne rzeczy także dlatego, że są przyjemne same w sobie. Dla wielu psów takie jest np. skakanie, prawie dla każdego węszenie.

Napisane:
Pt lis 24, 06 21:39 pm
przez klara_veritas
to a propos "naśladowania" u psów przytoczę ciekawą anegdotkę. Historia przydarzyła się podczas szkolenia na psa towarzysza z moja pierwszą, już św. pamięci bullinką. Didi była dość "osiołkowatym" psem i nauka szła jej bardzo opornie. Kiedy chciałam żeby coś wykonała, patrzyła na mnie takimi wielkimi cielęcymi oczami jakby nie wiedziała czego od niej chce. Któregoś razu wykonywaliśmy komendę "waruj" na odległość 10 metrów. Tak jak zawsze jej świetnie wychodziło, akurat tego dnia zapomniała co ma zrobić gdy mówię "waruj" no i popatrzyła na psa obok, jakby chciała podpatrzyć co on robi. A że on był tak "pojetny" jak ona, to zrobił "siad". No to Didi też usiadła, bo źle "zgapiła". Wszystkich tak to rozbawiło, że nie potrafilismy ze smiechu wrócić do treningu przez kwadrans;)

Napisane:
Pt lis 24, 06 21:58 pm
przez niezwyciężona
no wlasne madzia jest tak, tyle ze nasladownictwo jest teoretycznie oparte nie na korzysciach a na samym kopiowaniu pewnego rodzaju zachowania ,gestow, w przypadku ludzi slow. u zwierzat opiera sie jedynie na ewentualnym czerpaniu korzysci. np. pies widzi innego jak ten wykonujac polecenie zostaje nagrodzony, mimo tego nie kopiuje samego zachowania tylko oferuje chec do pracy wzamian za nagrode. co innego jest w przypadku relacji pies-pies comozna latwo zauwazyc u pies dorosly-szcenie ale jest to zachowanie mysle nie majace nic wspolnego z nasladownictwiem-choc nie wiem moze sie myle. powiem szczerze ze kolejny raz madzia sprowokowalas mnie do zaglebienia sie w temat bardzo gleboko.
ale macie racje przytaczajac chcoby nawet same przyklady, j poprostu podeszlam do tego troszke w inny sposob.

Napisane:
Pt lis 24, 06 22:18 pm
przez JonSnow
Nie wiem czy całość ale ten tekst o B.F.Skinnerze i Walte Disney to na 99% od Jean Donaldson, bodajże 'Culture clash' lub 'dogs are form Neptune'- książka kultowa, sam od niej zaczynałem i otworzyła mi oczy na psi świat, ale parę faktów w niej zawartych zostało już obalonych - min. fakt, że psy nie uczą się przez naśladownictwo. Sam tak twierdziłem, dopóki naocznie nie zobaczyłem, że chyba nie do końca jest to prawdą. Uczą się, w zróżnicowanym stopniu, ale się uczą. A rasy pierwotne, np. azjaty to w ogóle bardzo wiele potrafią sie nauczyć przez naśladownictwo, dobrego i złego. Metoda treningowa do nauki psów róznych zachowań zwana Metodą Rywal/Partner (bodajże, nie pomnę dokładnie), której skuteczność nie jest dowiedzona, to jednak wstępne próby jej wykrzystania dają bardzo obiecujące wyniki, opiera sie właśnie na naśladownictwie.

Napisane:
Pt lis 24, 06 22:20 pm
przez Żmija

Napisane:
So lis 25, 06 16:05 pm
przez niezwyciężona
juz rozmuiem poprostu bledna byla moja interpretacja za bardzo teoretyczna dzieki Zmija
mozliwe ze jest to cytat od od Jean Donaldson - nie pamietam bo duzo mam materilow i nie zawsze sa one opisane skad ale jesli jestes tego pewien to od razu u siebie podpisuje. calosc nie jest napewno
Grzesiek moglbys (jesli masz ) podac jakies strony o nasladownictwie bylabym wdzieczna
