Luger nie był zachwycony nowym nabytkiem, wręcz przeciwnie, przez pierwsze 2 tygodnie zachowywał się jakby był obrażony, często bez powodu capał małą i odganiał od siebie. Po tych 2 tygodniach jak ręką odjął...właściwie wszystko robili wspólnie oprócz jedzenia. Do tej pory są karmione osobno ( ale w jednym pomieszneniu) bo oboje walczą między sobą o mięso. Pies je u siebie na posłaniu a suka w klatce. Inne rzeczy jak biały ser, papki warzywne, podroby jedzą potrafią jeść wspólnie z jednej miski.
W kwestii faworyzowania, owszem , mała dostawała fory jakiś czas i bardzo szybko nauczyła się to wykorzystywać. Jakież było jej zdziwienie jak pewnego razu nie stanęliśmy w jej obronie
Z częstszym karmieniem nie miałam problemów, pies dostawał raz na 5 kąsków suki ( na początku karmiłam z ręki ) ale fakt dostawał wtedy częściej jeść ale małymi porcjami.
Spacery tylko wspólnie, jak suka szła sama to robiła osła, jak z Lugerem to łeb w łeb, wszędzie gdzie pies tam suka szła.
Do 5 miesiąca suka miała kojec a pies obok niego legowisko. Podczas naszej nieobecności ( pracowaliśmy przecież ) oboje zostawiali sami w pokoju na 8 godzin i nic się nie działo. Natomiast przez długi czas nie można ich było zostawić samych luzem w pokoju bo suce się włączała demolka a pies to podłapywał mimo, że sam będąc- niewiele zniszczył.
W tej chwili sytuacja się unormowała, ale wychodząc na dłużej zamykam suke do klatki.
Tak jak pisałam powyżej, wszystko robią razem oprócz jedzenia mięsa. Wspólne spacery, spanie, mizianie, ćwiczenia. Obecność starszego, wychowanego i ułożonego psa bardzo pomaga i w socjalizacji malucha i później w szkoleniu nawet, suka właściwie małpuje od psa.