PIES NA TAPCZANIE......
Własnie przedwczoraj zrobilam bardzo nie wychowawcza rzecz i pewnie zaraz mi sie tu oberwie
Wzielam mojego 3 miesiecznego malucha na noc do łozka . Wiele razy chciał ale mu nie pozwalałam i wkońcu wzielam ,spał wtulony jak dziecko i wiecie co nie zaluje ,bo wczoraj odwdzieczyl mi sie na dworzu zaufaniem,jak pisałam boi sie wszystkiego co halasuje na dworzu , nie dosc ze odeszlismy od domu w nowe miejsce to jeszcze doczekałam sie kupy na dworzu....Od tej pory jak mu pozwolilam spac z nami zauwazyłam ze wogule pies złagodnial nie gryzie wszystkiego jak popadnie ,moze przesadzam ale to tak wyglada jakby on potrzebowal takiej pełnej akceptacji. Oczywiscie było to jedno razowe , spi juz u siebie , ale jak czytam to pozwalam mu połozyc sie kołomnie i wtedy czuje sie bezpieczny i szczesliwy , no moze maz troche mniej bo mu zabiera poduszke ....hheheheheeh.