przez JonSnow » Pt sty 23, 09 12:44 pm
Nie radziłbym zbyt dosłownie traktować pozycji pani Fennel, takich jak 'Zapomniany język psów' . Autorka miesza swoje wyobrażenia z podstawami naukowymi (które też uważa za swoje).W niektórych propozycjach medyfikacji behawioralnych jej procedury mogą być wręcz szkodliwe.
To oczywiście moje zdanie, choć również i wszystkich behawiorystów oraz trenerów, którzy mają solidne podstawy teoretyczne (i praktykę) , z którymi się spotkałem.
Tak jak piszesz, zapewne jest to szczekanie wymuszające - już wyuczone - musiałaś kiedyś nieświadomnie go nagrodzić bezpośrednio po szczekaniu i teraz powtarza to zachowanie. Trudno takie wyuczone zachowanie wykorzenić. Poza tym stafiki są naturalnymi szczekunami, tzn. że mają wrodzone predyspozycje do tego i jeśli natrafiają na odpowiedż środowiska (tutaj Twój pies natrafił) to bardzo szybko się tego zachowania uczą i uporczywie je stosują. To jak z psem pasterskim zaganiającym - pies musi się nim 'urodzić', ale w odpowiednim okresie życia napotkać na odpowiednie bodźce środowiskowe, powodujące kształtowanie się tego zachowania. Samo 'urodzenie' i samo środowisko nie wystarcza do powstania zachowania, potrzebne jest działanie obu czynników w odpowiednim okresie życia psa.
To czego mogłabyś spróbować to:
1. nauczyć go szczekania na komendę i milczenia na komendę ('spokój') - nie możesz tego robić pokazując nagrodę, bo to etap przedszkolny - musialabyś solidnie nad tym popracować, najfajniej robić to z klikerem i nie ograniczać się tylko do tych komend. Nie wiem, czy masz podstawy do tej pracy, jeśli nie zacznij od strony listy klikerowej.
2. mieszać głaskanie tylko suki z głaskaniem suki i szczekuna. Jeśli głaszczesz tylko ją, a on szczeka, to konsekwentny 'won' z pokoju - TimeOut, najlpiej do osobnego pomieszczenia i nie wypuszczasz psa, dopóki się nie uspokoi (zachowanie jest już uporczywe, więc a początku może to być bardzo głośna i długa procedura). Jak to zrobi, to kilka komend, chwila zabawy.
Dawaj mu wyrażny sygnał, jesteś cicho - przywołuję Cię i też głaszczę, jesteś głośno - wypadasz z pokoju.
3. Kiedy widzisz, że szczekun przymierza się do szczekania na sukę, przywołujesz go i się z nim bawisz, bo to znaczy, że trochę roznosi go energia, a ona nie chce się bawić (jest starsza, to zrozumiałe). Próbuje więc wymusić zabawę. Czyli wyprzedzasz jego zamiar korzystając z obserwacji jego zachowan, gestów.
To jest praca 'pozytywna' i na pewno zajmie trochę czasu, bo zachowanie jest naturalne dla stafików i już uwarunkowane.
Jesli po kilku tygodniach stracisz cierpliwość, ale mały załapie podstawy komend cicho i szczekaj, możesz wzmocnić 'cicho' za pomocą OE. Ale wzmocnić, nie karać. Jak to robić, to już dłuższy wywód i nie na tej niwie. Błędy przy wzmacnianiu pozytywnym nie są aż tak poważne, jak błędy przy pracy 'negatywnej'. Do tego ostatniego przechodzi się na końcu.
Jeśli męczy Cię praca poztywna, a mały jest mocny psychicznie można użyć innych metod.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta
http://www.dobrypies.eu