wielka radosc do obcych
Rocki gdy jestesmy na spacerku w parku lub lesie i on jet spuszczony ze smyczy a ktos przechodzi kolo nas (przechodzi przebieka przejezdza rowerem) zaraz leci za tym kims i koniec zadne cmokanie nawolywanie po imieniu czy przymilanie sie nie dziala piesio jest jak ja to mowie sprzedany i kompletnie nas ignoruje a najgorsze jest to ze gdy taka osoba np biegnaca nie zatrzyma sie ja musze biec za psem bo ten nawet nie ma zamiaru stanac moje pytanie jest takie jak go tego oduczyc albo przynajmnej zrobic cos by po chwili wrocil 