Potrzebuje pomocy w zrozumieniu Bullinki
Witam!
Potrzebujemy Państwa pomocy!!!
Od roku jest z nami Aszi- biała sunia. Od zawsze posiadanie Bullterriera- suni bylo moim marzeniem. Kiedy to sie juz stało, okazało się, że nie będzie łatwo Aszke wychować.
Już od samego początku (miała 2 m-ce kiedy zamieszkalismy razem) pojawiły się problemy. Pomimo tego, iż kupno psa było przemyślane i trochę poczytałam o wychowaniu psów, na naszej drodze pojawiły się problemy, o których nie miałam pojęcia.
Aszi jest uroczą sunią, ma 1rok i 2 m-ce, bardzo szybko się uczy, uwielbia się bawić, jest bardzo kochana przez całą naszą trójkę (mamy 4-o letniego syna).
Jednak czasem wstępuje w nią diabeł, i sama już nie mogę rozszyfrować o co chodzi.
Pierwszym problemem było gryzienie ogona do krwi- jako kilku miesięczny szczeniak. Nie to, że jej się nudziło, robiła to w momencie kiedy była zdenerwowana.
2- Zjadanie kup, pomimo, że je dobrą jakościowo suchą karmę (Hills, Royal Canin, Nutra). Dostawała witaminy i nadal jadła kupska- ręce opadały, do dnia dzisiejszego zdaza jej się skubnąć na spacerze.
3- warczenie przy misce, pracą doszłyśmy do tego, że na mnie nie warczy ale na męża i syna tak.
4- czasem warczy od tak sobie np. siedzi w kuchni, gdzie zawsze dostaje miske, jak sie zblizamy np do lodowki(ktora jest obok)- warczy i szczerzy zęby.
5- kilka razy zdazylo jej się złapać za stopę domowników- w kuchni, chodziła jak rekin wokół ofiary i atakowała (lekko, ale sam fakt przeraża)
6- Jeśli chodzi o kości to wogóle nie dajemy jej dużych kości, bo pilnuje, warczy.
Przeczytałam w książkach, że np należy dawać jedzenie psu dopiero po naszym posiłku- tak robimy;
- jedzenie daję jej z ręki, mieszam jedzenie ręką w misce;
- w drzwi wchodzę pierwsza;
- pies ma swoje posłanie w klatce
Chcę udać się na szkolenie PT, i bardzo chcę skonsultować nasz przypadek z behaviorystą.
Dlatego bardzo proszę, jeśli ktoś może mi polecić sprawdzonego behaviorystę i szkółkę z Warszawy lub okolic bedę BARDZO wdzięczna.
Z góry dziękuję
P.S.Cieszę się, że mogę przeczytać na tym forum wiele wpisów od osób, które naprawdę mają pojęcie o Bullkach.
Potrzebujemy Państwa pomocy!!!
Od roku jest z nami Aszi- biała sunia. Od zawsze posiadanie Bullterriera- suni bylo moim marzeniem. Kiedy to sie juz stało, okazało się, że nie będzie łatwo Aszke wychować.
Już od samego początku (miała 2 m-ce kiedy zamieszkalismy razem) pojawiły się problemy. Pomimo tego, iż kupno psa było przemyślane i trochę poczytałam o wychowaniu psów, na naszej drodze pojawiły się problemy, o których nie miałam pojęcia.
Aszi jest uroczą sunią, ma 1rok i 2 m-ce, bardzo szybko się uczy, uwielbia się bawić, jest bardzo kochana przez całą naszą trójkę (mamy 4-o letniego syna).
Jednak czasem wstępuje w nią diabeł, i sama już nie mogę rozszyfrować o co chodzi.
Pierwszym problemem było gryzienie ogona do krwi- jako kilku miesięczny szczeniak. Nie to, że jej się nudziło, robiła to w momencie kiedy była zdenerwowana.
2- Zjadanie kup, pomimo, że je dobrą jakościowo suchą karmę (Hills, Royal Canin, Nutra). Dostawała witaminy i nadal jadła kupska- ręce opadały, do dnia dzisiejszego zdaza jej się skubnąć na spacerze.
3- warczenie przy misce, pracą doszłyśmy do tego, że na mnie nie warczy ale na męża i syna tak.
4- czasem warczy od tak sobie np. siedzi w kuchni, gdzie zawsze dostaje miske, jak sie zblizamy np do lodowki(ktora jest obok)- warczy i szczerzy zęby.
5- kilka razy zdazylo jej się złapać za stopę domowników- w kuchni, chodziła jak rekin wokół ofiary i atakowała (lekko, ale sam fakt przeraża)
6- Jeśli chodzi o kości to wogóle nie dajemy jej dużych kości, bo pilnuje, warczy.
Przeczytałam w książkach, że np należy dawać jedzenie psu dopiero po naszym posiłku- tak robimy;
- jedzenie daję jej z ręki, mieszam jedzenie ręką w misce;
- w drzwi wchodzę pierwsza;
- pies ma swoje posłanie w klatce
Chcę udać się na szkolenie PT, i bardzo chcę skonsultować nasz przypadek z behaviorystą.
Dlatego bardzo proszę, jeśli ktoś może mi polecić sprawdzonego behaviorystę i szkółkę z Warszawy lub okolic bedę BARDZO wdzięczna.
Z góry dziękuję
P.S.Cieszę się, że mogę przeczytać na tym forum wiele wpisów od osób, które naprawdę mają pojęcie o Bullkach.