KachaJam, przez dość długi czas mieliśmy podobny problem:-( Na początku pies był niezwykle odważny, mógł po prostu służyć za wzór w tym zakresie:-)), potem przestraszył się wystrzału (był na nie swoim balkonie, wystrzelono dosłownie po nim petardę). Udawałam, że to świetna zabawa, dostał ciasteczko, wyglądało na to, że będzie w porządku, ale się zaczęło... Nastapiła kolosalna zmiana, pies bał się wychodzić z domu, sytuacja, jak u Ciebie, prawdziwy koszmar! Nie pomagały żadne smakołyki (nie przełknąłby poza domem niczego), zabawki (zero zainteresowania), wychodzenie całym stadem tylko przez moment poprawiało sytuację... Ale w czasie kilkudniowego pobytu w innym miejscu pies odżył, jakby wszystkie lęki pozostały w miescie! Dlatego mam nadzieję, że wyjazd dobrze zrobi również Twojemu psu! Ale to nie znaczy,że po powrocie wszystko już było ok:-( Na szczęście wpadliśmy na genialny pomysł, który pomógł naszemu psu wyzwolic się z lęku:-) Otóż staraliśmy się z nim wychodzić "po kogoś', tzn. zawsze, ktokolwiek z domowników wracał do domu, wychodziliśmy z psem na przeciw! Było ciężko, trzeba było wlec na siłę, ale na końcu czekała super nagroda- a to pani wysiadła z autobusu (panicznie się ich sunia bała, bo wydawały różne dźwięki

), a to młodszy pan wołał z daleka

. Efekt jest taki,że pies, jak dawniej, nie boi się niczego

W nas jednak ten strach przed powrotem "groźnego potwora" pozostał i zawsze jesteśmy czujni...taki uraz

Nie poddawaj się, proszę, jak czytam, Twój pies jest super, walcz o niego, bo on na pewno bardzo Was kocha!!! Życzę powodzenia i wytrwałości! Czasem naprawdę się udaje!!!!!
