Gosia, nie denerwuj się
Ja się nie znam, to nie odpisuje zazwyczaj w takich tematach. Z moimi, z wychowaniem nie mam problemu, no może poza tym, że mnie się w ogóle nie słuchają
Ale jeśli chodzi o o agresje, warczenie, upierdliwość w codziennym funkcjonowaniu, to nie ma tematu. Psa traktuje jak psa, jak idę to on ma mi zejść z drogi, jak siadam to pies ma zejść ( u mnie psy zazwyczaj nie mają wstępu na kanapy, przez moja alergie na sierść), jak daje miskę to nie ma pchania się, musi poczekać aż odstawie. A jeśli pies warczałby na ludzi, nie ważne dlaczego, to pokazałabym, ze mi się to nie podoba. Jak psu nie powiesz, że robi coś źle, to sam się nie domyśli. A poza tym, to Ty jesteś jego przewodnikiem i to nie pies decyduje czy skarcić, postraszyć człowieka, który krzyczy na swoje dziecko. Jak jakiś dzieciak rzuca się w markecie, wpada w histerie, bo chce zabawkę, to chyba nie podchodzisz do matki i nie prawisz kazania jakim to jest rodzicem do kitu i że ma bachora wstrętnego niewychowanego? Dlaczego więc ma robić to Twój pies?