Abstrahując od CM to kawał dobrej roboty

(większość psów z tych szybko uczących się)
Świetna praca ze szczeniakami, nie tyle samo czekanie, co oddzielne miski, pilnowanie żeby każdy dostał swoje i wychwytywanie tych najsłabszych psychicznie osobników (dbanie o nich) - ten najbardziej wycofany szczeniak dostał swoją porcję. Gdyby wszyscy hodowcy tak robili w okresie socjalizacji pierwotnej (te szczeniaki były już starsze, więc ich zdolność do uczenia się była większa), znacznie zmniejszyłaby się liczba psów z agresją miskową (zmniejszyła, bo czasami, jak pies dorasta, pomimo prawidłowej pracy, zasad wychowania, etc. zdarza się, że problem się pojawia - dla niektórych psów jedzenie ma DUŻĄ wartość - choć rzadko jest to jedyny problem, raczej pewien zestaw).