Chciałam Wam przedstawić pewną sytuację i jednocześnie zadać pytanie.Mam nadzieje tylko,że ten temat nie był wcześniej poruszany...
Tak więc mój psior śpi razem ze mną na jednym łóżku.A raczej spał,bo od jakiegoś czasu jest tak,że wstaje o różnych zwariowanych godzinach nocnych i żeby gnojka nie budzić to awansował do łóżka mojej mamy.Mama śpi ze zwierzami całe życie więc przyzwyczajona.Tym bardziej,że tato była w domu tylko czasami.No i tu pojawia się pytanie: jak duże jest prawdopodobieństwo,że to tata wyląduje na posłaniu dla pieska? Mam na myśli czy możliwe jest to,że w przyszłości Nadi poprostu nie wpuści taty do łóżka?



