Nie jestem specem od psich sportów i raczej nie będę, w tej dziedzinie zdecydowanie większe doświadczenie mam jeśli chodzi o ludzi, ale jeśli facet z 30 letnią praktyką w psiej dziedzinie, który szkolił psy dla wojska, policji, tworzył program superpsa pisze o tym, że pies pracujący nie musi być traktowany na zasadzie kojec-praca-kojec i że pies traktowany na zasadzie dom-praca-dom może osiągnąć takie same, a nawet lepsze wyniki, że jest to bardziej humanitarne i bardziej z sercem, to ja mu wierzę, bo wiem że przez tyle lat zdążył on zastosować tyle razy metodę kojec-praca-kojec, ile ja liczę miesięcy życia
Wierzę w to, co ktoś udowodnił, a jesli nie zostało to udowodnione, to wierzę temu, komu wydaje się można zaufać i co wynika nie z wniosków jednego człowieka, tylko z doświadczeń i wniosków iluś tam ludzi.



