No więc tak... Rocco już wcześniej potrafił być agresywny, ale tylko gdy wdrażaliśmy BARF, nie chciał jeść gdy trzymałem kości w ręku i ich bronił gdy chciało mu się je zabrać (nie reagował, gdy nawet potrąciło się go nogą przy przechodzeniu). Z kości i tak musieliśmy zrezygnować bo były wymioty i biegunki. Ale teraz zaczyna łapać za ubrania, gdy on śpi na łóżku a ktoś chcę do niego wejść, jedynym sposobem jest rzucenie smaka na podłogę bo on nawet po małym kawałeczek szynki schodzi na ziemię. Zastanawia mnie to jak mam się zachować w takiej sytuacji gdy złapie mnie za ubranie, bo na razie zdarzyło mi się to dwa razy i za każdym razem po prostu łapałem za pysk i go otwierałem. Nie wiem czy dobrze robiłem, ale raczej nie chciałem żeby pomyślał że łapanie zadziała i sobie pójdę. Rocco ma jeszcze jeden nawyk, który mnie strasznie denerwuje bo gdy zostaje sam w domu no zawsze zostawiam jakieś świńskie ucho albo inne rzeczy do pogryzienia i on oczywiście włazi z tym na łóżko i jak wracam to mam wszystko ubrudzone śliną i resztkami jedzenia, piszę o tym bo możę to mieć jakiś związek. I tu mam teraz kilka pytań:
1. Czy dobrym sposobem będzie po prostu wywalenie go z łóżka i kupienie mu jakiegoś posłania?
2. Czy są jakieś sposoby dzięki którym będzie mógł dalej ze mną spać i nie będzie bronić, odwrazliwianie lub inne?
3. Czy problem będzie się przenosił na inne sfery, np. agresja miskowa itp.(teraz nie ma z tym najmniejszych problemów)
Trzeba jeszcze dodać, że mamy problemy z podgryzaniem, ale robi to tylko żeby zwrócić na siebie uwagę, ale w tym przypadku TO działa bardzo dobrze więc są to sporadyczne incydenty. Nie ma problemów ze strachem, z agresją do innych psów, kotów, ptaków itp. Ogólnie mały jest super psiakiem, ale boje się, że CDA może przyćmić te wszystkie dobre cechy





