Tia, ale jak napisałam, odrabiam, odrabiam, odrabiam w polu

A że dziecko moje ma własne zdanie to zaleta dla mnie niewątpliwa. Przeczekam, przeżyję, wypracuję. takie odpały mijaja. Ale moj mały miś zawsze jak próbuje moich nerwów to potem doprpwadza mnie do wzruszenia. wczoraj probowala zjeśc sobie wronę- dzis przyniosła mi gołąbka, siadła z nim w ryju przede mną i czeka na nagrodę. No i jak tu nie kochać dziada.

Emara, sorry za offa.