Baja nie lubi szelek, zdecydowanie jej się nie podobają i nie jest zadowolona, jak w nich chodzi. Muszę się z nią trochę szarpać, zanim o nich na spacerze zapomni. Kocha za to CP. W WP potrzebuję większego motywatora, bo się za spaliła przy 2 oponach - za wcześnie podszedłem do tego ciężaru i potem 1 nie chciała nawet ciągnąć (choć wcześniej w ogóle tego ciężaru nie zauważała), musiałem nieźle się nagimnastykować z motywacją i zachęcaniem.
Agnieszce w ogóle bym te szelki przerobił albo kupił inne na miarę, dolne paski z klatki piersiowej na szyję powinny być krótsze i dziurki przesunięte, tak żeby można było ciaśniej jej zapiąć. Obecna wersja szelek zawsze się zsuwa na bok bo z przodu jest za duży luz. Będzie się zasuwać niezależnie od obciążenia. Agieszce szelki nie przeszkadzają.





