Obserwuje Jeża i ma on wszelkie cechy do tego by zrobic cos fajnego obronie. Interesuje mnie "cos fajnego" a nie niezrownowazony pies
Po pierwsze warkoty i szczekania. To juz nasza norma. Zależnie od humoru, wybiegania psa oczywiście. Czesto warkota, czesto szczeka. Reaguje na dotyk. Czasem moj dotyk potrafi go pobudzic do tego zeby pokazowo-agresywnie skaczac sprawdzic co jest naokolo. Wszedzie mnie skubany pilnuje (mozecie sie smiac ale jak sikam sobie gdzies w lesie to jezyk stoi pol metra ode mnie i moge sie o niego podpierac
Jest rzadko zainteresowany ludzmi jak go skupię. Bywa ze ktos kleczy przy jezyku i cmoka i gwizda i wola a Jeżu nawet na niego nie spojrzy poki mu nie pozwole i nie pokaze całą soba że może i fajnie jakby to zrobił. Tez przydatna sprawa bo nie chce zeby mi kazdy lump i kazda dresia zonka psa dotykali.
Jak psa nie wybiegam solidnie tak zeby mu język wisial do podłogi- okolo 2 godzin dziennie w dwoch ratach to mam masakre w domu. Agnieszka też
Przydaloby mu sie jakies solidniejsze hobby oprocz pilki zanim zacznie za ponad pol roku trenowac silowo.
Generalnie pies jest stróżujacy, obronny i taki był od poczatku od kiedy mial 3,5 miecha. teraz jak dorasta i hormony w nim buzują musze to zaczac właściwie ukierunkowywac. Nie chce popelnic błędow. Wiadomo jak jest z bullami- latwo z dobrej cechy zrobic cos upierdliwego przy niewlasciwym postepowaniu
No to co z nim robic?
Co z obroną u Zmiji jak sie wyprowadzila na wies?





