Strona 1 z 1
Kojec na pare godzin

Napisane:
N kwi 21, 13 11:13 am
przez Mixer
Witam jestem nowy na forum .Mam takie pytanie .Czy maly bullik moze pozostawac w kojcu dziennie na ok 8 h.dreczy mnie to bo czytajac forum kazdy odradza kojca lub budy,podobno bulasy to raczej kanapowce..z gory zaznaczam iz szczyl bedze w kojcu mniej wiecej od 7do 17 reszte czasu bedzie spedzal ze mna no i oczywiscie spał w domu .Pytam sie dlatego by na malego kojec nie wplynol jak jakas kara i zeby se go zle nie kojazyl.Jutro jade ogladacz szczylka i z takim pytaniem skieruje sie rowniez do hodowcy lecz wole poznac wiele opinji. Moze ten czas zajme mu jakimis fajnymi gadzetami doradzcie cos cenia nie gra roli,a nie chce skrzywic malucha.i jeszcze jedno jezeli dam rade bede zabierał małego ze soba do pracy ,tak robił moj kolega mieszkajacy w bloku ze swoim pitem i wyrosł z niego swietny pies. Pozdrawiam wszystkich buulomaniakow mam nadzieje ze dołacze do waszego grona. Prosze o szybkie podpowiedzi i opinie z góry dziekuje
Re: Kojec na pare godzin

Napisane:
N kwi 21, 13 20:57 pm
przez Kasia
Zdecydowanie lepsza klatka kennelowa w domu. Ale jeżeli chcesz szczeniaka zostawiać na 10 godzin samego to może raczej adoptuj dorosłego bula. Szczyl zwariuje tak długo sam . Albo weź urlop na miesiąc.
Re: Kojec na pare godzin

Napisane:
Wt kwi 23, 13 19:58 pm
przez Mixer
Dzieki Kasiu chodz jedna odpowiedz ale motywujaca .Adopcja nie to ze jestem na nie,lecz bardziej wolałbym szczeniaka ...napewno przeszedł by szkolenie no i moze jakies wystawy.Lepiej bedzie jezeli wstrzymam sie jeszcze ,moze beda jakies mioty pod koniec jesieni(nie wim czy nie palnołem głupstwa bo jestem zielony , kiedy rodza sie szczylki) gdzie bede miał wiecej czasu gdyz wykonuje prace sezonową.Moj wymazony szczylek (rudzielec)musi wiec trafic do innego domu oj szkoda ,ale tak bedzie najlepiej .Dzieki jeszcze raz ..napewno nie opuszcze na ten czas forum i z uwagą bede chłonac informacje od was bullomaniacy Pozdrawiam!!!
Re: Kojec na pare godzin

Napisane:
Wt kwi 23, 13 21:09 pm
przez Kasia
Dobrze myślisz i tak trzymać. Bul to pies wyjątkowo proludzki. Moja bulka nawet we własnym ogrodzie nie zostanie sama. Musi ktoś z nią być i zajmowac się nią. A jamniczka całe godziny sama goni po ogrodzie i znajduje sobie zajecie.