Strona 1 z 1
ziajanie i ciągłe picie

Napisane:
So paź 03, 09 15:08 pm
przez gośka
Dzień dobry

od 2 dni jestem dumną panią mojego małego urwisa.Jest to mój pierwszy bullkowaty urwis więc dopiero się uczę tej niezwykłej rasy

Chciałabym się dowiedzieć czy ciągłe ziajanie powinno mnie niepokoić czy to porostu kolejna niezwykła cecha mojego psiego przyjaciela? oraz jak dużo taki piesek powinien pić? bo mój pije niemal bez przerwy...

Napisane:
So paź 03, 09 15:14 pm
przez agati&maciek
Pewnie dużo nie pomoge, jednak jak wzielismy swojego to tez non stop pil i ziajal... moze to objaw stresu w nowym miejscu ale moze oznaka czegos innego... ktos pewnie zna temat lepiej


Napisane:
So paź 03, 09 18:58 pm
przez aga
Ja też pewnie dużo nie pomogę ale mam moją psicę już prawie 6 lat i zawsze tak robi jak jest czymś pobudzona, jak sie cieszy, i na spacerach, ziaje jakby była niesamowicie zmordowana, ale robi to zawsze jak jest zadowolona a im bardziej umordowana to mniej ziaje


Napisane:
So paź 03, 09 19:02 pm
przez rajski ptak
Przedstaw się w BRUDESZAFCIE
Ile piesek ma ? czy mierzyłaś temperaturę ?
Ja bym udała się z nim do weta aby go obejrzał i zrobiła bym badania .Co do mojego przypadku w kierunku nerek .Ale to profilaktycznie .

Napisane:
So paź 03, 09 20:18 pm
przez Moniq
Pierwsze co przychodzi mi do głowy to ekscytacja . Mój też jak się podnieci czymś lub bardzo się cieszy to dyszy , sapie , slini się . Poobserwuj psiaka , może to rzeczywiście wynik emocji , które spowodowane są zmianą otoczenia.
Re: ziajanie i ciągłe picie

Napisane:
N paź 04, 09 10:09 am
przez Jaga

Napisane:
N paź 04, 09 17:29 pm
przez Anita

Napisane:
N paź 04, 09 18:59 pm
przez OLKAiDEXTER
Mój sapie, ziaja właśnie jak jest podniecony strasznie, a pije dużo wody jak wróci z mega długiego spaceru, na którym szalał jak małpa, ale to jest 3 letni pies. Za szczeniaka nie przypominam sobie, żeby pił dużo. Może lepiej odwiedzić weta?

Napisane:
N paź 04, 09 20:27 pm
przez gośka
Dziękuje za rade.Jutro odwiedzę pana doktora... zastanawiam się tylko czy to może mieć związek z niewielką raną łapki którą otrzymał na pamiątkę od swojego rodzeństwa. Łapka już jest leczona a dzisiaj jakby mniej pił i sapał....

Napisane:
Pn paź 05, 09 9:01 am
przez aga
Nie wydaje mi się żeby to było związane z łapką, moja miała już nie jedną kontuzję - oczywiście na swoje życzenie

jak to bull i nie reagowała tak, moich znajomych bulki na urazy też nie, więc to raczej podniecenie zmianą miejsca, tak myślę ale lepiej odwiedźcie weta

Napisane:
Pn paź 05, 09 19:12 pm
przez rajski ptak
Gosia co z małym urwisem ?Czy już wszystko okej


Napisane:
Pn paź 05, 09 19:25 pm
przez gośka
myśle,że już wszystko w porządku. Zieje tylko jak sobie rozrabia (dzisiaj np chciał zagryźć odkurzacz,niestety ten się okazał silniejszy...) a pije jak normalny piesek a nie jak słonik przy wodopoju... ale dziękuje za troske
