Rozterki przed zakupem...
Witam! Szukam rodowodowego bulka w Irlandii już jakiś czas. Hodowli jest niewiele, a na zdjęciach w ofertach każdy śliczny. Decyzję o zakupie bulteriera podejmowałam długi czas, stwierdziłam, że lepszego czasu niż ten już długo nie będzie. Jestem na urlopie wychowawczym, synek już "podchowany" to i czas dla psiaka się znajdzie, w końcu mogę sobie pozwolić (również finansowo) na ukochaną rasę... No i żeby nie brzmiało tak całkiem laicko to dodam, że bulki fascynowały mnie od bardzo dawna i żadna wystawa w Bydgoszczy nie odbyła się bez mojego udziału, oczywiście przy ringu z bulkami... to co prawda parę latek temu było, ale miłość pozostała (!) Wydawało mi się, że sporo wiem o rasie i o psach w ogóle... a potem odkryłam to forum i wiem, że nic nie wiem
W sobotę jadę obejrzeć 4 miesięczną bulinkę, mój angielski jest taki sobie i tylko zastanawiam się dlaczego ktoś chce sprzedać takiego odchowanego psiaka? Przez telefon usłyszałam, że ma już drugiego psa i za mały dom... hmm. Jestem także w kontakcie mailowm z hodowlą mającą mieć szczenięta we wrześniu, myślę że i tam zajrzę zanim kupię psiaka...No i jeszcze są bulki adopcyjne, na dorosłego bym się nie zdecydowała przy takim małym dziecku,bo przecież niewiadomo co mu w duszy gra... miałam już dorosłego boksera po przejściach (walki z psami, buda i krótki łańcuch) i wiem ile pracy wymaga taki piesek, by stać się najukochańszym, łagodnym psiakiem. Znalazłam 11 tyg. szczeniaki do adopcji... Pytanko dla mądrzejszych i doświadczonych: co mogło by mnie zaniepokoić w zachowaniu, wyglądzie 4 miesięcznego bulika?