nie i dla mnie nie ma znaczenia gdzie gdzie bym mieszkała chodziłabym z psem przynajmniej raz dziennie na spacer "poza". Lubię jeździć w nowe miejsca, spotykać się z ludźmi. Nie koniecznie wszystko robić u siebie na włościach. Jak jeżdżę z psem na wieś to oprócz brykania po posiadłości zawsze ma obowiązkowy spacer.
2. No właśnie.
Tak samo jest z psem, który siedzi non stop i widzi non stop to samo. Te same drzewka krzaczki. Dla mnie nuuuuuda
3. A ja bym bardzo chciał, jeszcze z dużym parkiem, kilkuhektarowym stawem, kortem, basenem... eeeh, czemu nie jestem tak bogaty...
i się stamtąd nie ruszać ???? To gratuluję, ja bym nie wyrobiła
A fajna chałupka - a i owszem - po to żeby było gdzie wracać a nie gdzie siedzieć
Z jednym się zgodzę - jak się komuś nie chce nic z psem robić to faktycznie nie ma znaczenia gdzie mieszka, ile ma kasy, bo i tak mu się nie będzie chciało.
Dla mnie bull to pies dla tych, którym się jednak cokolwiek chce. O ile chce się też bulowi a z tym różnie bywa






