przez Kati » Wt wrz 16, 08 8:50 am
rodzice mieli rodowód i reszta szczeniąt również,on nie z powodu umaszczenia,był czarny.Głupol to przenośnia,on był bardzo inteligentny i właśnie to powodowało kłopoty z opanowaniem jego zachowań...np dwugodzinne zasadzanie się aby pieska złapać po spacerze,gdy go wołaliśmy udawał głuchego jak pień,załatwianie swoich potrzeb na dywanie-najchętniej,gdy ktoś dzwoni do drzwi to pies urządzał dzikie szczekanie tyko gdy ktoś z nas był w domu,bo po co szczekać jak nikogo w domu nie ma.O pozostawieniu czegokolwiek na stole do jedzenia nie było mowy,wszystko ginęło natychmiast i to na naszych oczach...i nie mówie tu o zachowaniach szczenięcych,to wszystko nasilało się z wiekiem,na koniec był juz tak bezczelny,że biegając na spacerze kradł ze śmietnika obok budki z rożnem najpierw kości po kurczakach,a potem juz całe kurczaki przygotowane dla klienta...i zawsze znalazł sposób,żeby wydostać się z posesji...Także głupi nie był,ale zwichrowany napewno...Szokiem dla mnie był mój następny pies,to,że był taki posłuszny,uczył się szybko komend...wyżeł nawet po tresurze robił co chciał,hehe,taki już był i tyle!!!!!!