Sąsiedzi mają tchórza i dużego mieszańca - zwierzaki super się dogadują. Julaszka czuje duży respekt do tchórza, nie podejdzie ale uwielbia wąchać moje ręce po głaskaniu. Do zoologicznego z fretkami nie chce wchodzić a jak już wejdzie udaje że jej tam wcale nie ma i nie spojrzy nawet na fretki.
Miałam kiedyś tchórza z przetrąconymi tylnymi łapami- nie przeszkadzało jej to w upolowania kota babci czy myszy.


