
Napisane:
Śr lis 25, 09 10:12 am
przez Truflada
genialne, ale no właśnie skąd macie skunksa? Bezwonny jakiś???


Napisane:
Śr lis 25, 09 10:15 am
przez Złośnica
Skunksik kosztuje tyle co przeciętny bulterier i ma wycięte gruczołki więc nie śmierdzi.
Ja mam łowne sztuki w domu więc taki mały gnojek u nas nie ma racji bytu


Napisane:
Śr lis 25, 09 15:11 pm
przez JonSnow
Szczerze, to nie rozumiem chęci trzymania w domu zwierzęcia, które nie jest udomowione, do tego jego trzymanie wymaga wycięcia głównego mechanizmu obronnego, co musi skutkować stresem i to poważnym, a do tego może się zakończyć śmiercią zwierzęcia / poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi...skunksy niech sobie żyją, tam skąd pochodzą.

Napisane:
Cz lis 26, 09 7:30 am
przez Złośnica
Nie wypowiem się w kwestii udomowienia, ale z tego co Gabrysia mi opowiada to skunksik oswoił się tak jak szczury.
Świetnie się dogaduje z Benkiem.
Co do wyciętych gruczołów to jakoś mi się wydaje, że to zabieg podobny do kastracji. Fretki tak samo mają wycinane gruczoły.

Napisane:
Cz lis 26, 09 10:53 am
przez Truflada
nie miałam pojęcia, że moża gdzieś kupić takiego skunksika

fajne zwierzątko

podobają mi się jeszcze szopy pracze
jednak mimo wszystko w domu wole bulika, on czasami robi za skunksa
