Bulterier SerwisBulterier Forum Polskie Forum Miłośników Rasy Bulterier

Kopiowanie uszu i inne praktyki

czyli żalimy sie i bluzgamy na świat

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez sebastiandub » Cz mar 31, 11 7:47 am

z powodu niezadowolenia właścicielki.

no padnę ze śmiechu chyba...
białe bulteriery są kalekami tak naprawdę. Wystarczy byle co i chorują.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
Avatar użytkownika
sebastiandub
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
 
Posty: 154
Dołączył(a): Wt wrz 07, 10 10:11 am

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez bulta » N kwi 10, 11 16:52 pm

.. no a ja wsadzę kij w morwisko !!! otóż ja też jestem za kopiowaniem uszu i ogona !!! kiedy kupiłam swoją sznaucerkę to był dylemat ciąć czy nie ciąć !!! :roll: ostatecznie w wieku jej trzech miesięcy podjęłam decyzję o cięciu uszu !! i to była słuszna decyzja bo przynajmniej na resztę jej życia (dzis ma 15 lat) uniknęłam chorób uszu ... po prostu uszy mają odpowiednią wentylację i dzięki temu suka nigdy nie chorowała na uszy !! jakby co to suka jest z rodowodem zdobyła zwycięstwo młodzieży (złoto) i dwie oceny doskonałe z IV lokata :D ma również wpis suka hodowlana !! jeśli ktos uważa że jest to nie wiadomo jaki zabieg obciążający psa to po prostu pusty śmiech mnie ogarnia i popieram poprzedniczki bo chyba większym zabiegiem i ingerencją chirurgiczna jest kastrowanie czy sterylizacja a przecież te zabiegi tak samo nie są zabiegami ratującymi życie psa to tylko wygoda właścicieli. Ponadto na wystawach po dziś dzień widzę sznaucery z obciętymi uszami które podlegają ocenie !! i nie tylko :devil: to tyle w temacie ...

bulta
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
 
Posty: 191
Dołączył(a): Wt sty 16, 07 19:16 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez sebastiandub » Śr kwi 13, 11 7:16 am

ciekawe,co trzeba obciąć właścicielowi,żeby zapewnić odpowiednią wentylację mózgu,żeby w związku z dostępem powietrza nie miał w nim zatorów między synapsami...
kiedy kupiłam swoją sznaucerkę to był dylemat ciąć czy nie ciąć !!!

jaki dylemat :crazy: wiadomo,że ciąć,żeby wentylację zapewnić :jupi:
pusty śmiech mnie ogarnia i popieram poprzedniczki bo chyba większym zabiegiem i ingerencją chirurgiczna jest kastrowanie czy sterylizacja a przecież te zabiegi tak samo nie są zabiegami ratującymi życie psa to tylko wygoda właścicieli.

no pewnie,że jest większym..a może mniejszym...pusty śmiech mnie ogarnia,no chyba,że jesteś zorientowana,co jest większe,a co mniejsze...kastruje się nie dla wygody właścicieli,ale właśnie dla ratowania ...nię będę się rozpisywał czego,bo nie podejrzewam cię o brak wentylacji
białe bulteriery są kalekami tak naprawdę. Wystarczy byle co i chorują.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
Avatar użytkownika
sebastiandub
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
 
Posty: 154
Dołączył(a): Wt wrz 07, 10 10:11 am

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez bulta » Śr kwi 13, 11 16:56 pm

to świetnie że nie podejrzewasz mnie o brak wentylacji ..... tylko nie wiem co masz na mysli ratowanie ... właśnie czego ?? w przypadku operacji kastracji, czy sterylizacji bo napewno nie jest to zabieg ratujący życie zwierzaka !!! to samo tyczy się zabiegu cięcia ogona czy kopiowania uszu !!! róznica polega jedynie na tym że ogon tnie się w pierwszej dobie życia szczeniaka , uszy operacyjnie (pod narkozą) do trzeciego miesiąca życia szczeniaka a sterylizacja czy kastracja w wieku późniejszym ..... a zabieg taki może jedynie ratować sukę przed zbędnymi szczeniakami !!!

bulta
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
 
Posty: 191
Dołączył(a): Wt sty 16, 07 19:16 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez Jaga » Cz kwi 14, 11 12:17 pm

http://www.youtube.com/watch?v=RWADuTmr ... re=related
:537: "Drobny" zabieg urzynania ogonka :537:

http://www.obrona-zwierzat.pl/sterylizacje.html
# Sterylizacja i kastracja są nienaturalne

Owszem, są nienaturalne. Naturalna jest natomiast śmierć naszej suczki z powodu ropomacicza... Bo przecież leczenie tej śmiertelnej choroby też jest nienaturalne. Idąc tym tokiem rozumowania, nie powinniśmy leczyć psów, kiedy zachorują, bo to niezgodne z naturą. Ba, wszystkie nasze wypieszczone i ukochane psy powinniśmy wywieźć do lasu i zostawić na pastwę losu, bo przecież nienaturalne jest trzymanie ich w domach, mieszkaniach... Absurd, prawda? Odkąd człowiek udomowił psa, życie tych zwierząt ma niewiele wspólnego z naturą. Dlatego musimy zdać sobie wreszcie sprawę z obowiązków, jakie na nas ciążą. Bo człowiek powinien w końcu wziąć odpowiedzialność za istoty, które udomowił. To właśnie przez nas, ludzi, istnieją tak makabryczne miejsca jak schroniska dla bezdomnych zwierząt. To my doprowadziliśmy do tego, że psów jest zbyt wiele. To właśnie przez nas tysiące zwierząt w schroniskach jest usypianych. To jest naturalne? To już „zwolennikom naturalności” nie przeszkadza? Sami odpowiedzcie sobie na pytanie, co dla psów jest lepsze: nienaturalne życie za kratami, nienaturalna śmierć w schronisku, czy nienaturalne zapobieganie takim tragediom?

# Każda suczka powinna mieć raz w życiu szczenięta "dla zdrowia"

Bzdura - nie ma żadnych medycznych powodów, dla których suczka musiałaby raz w życiu być pokryta. Ciąża nie zapobiegnie ani hormonozależnym chorobom nowotworowym, ani ropomaciczu, ani ciążom urojonym. Te ostatnie, po jednokrotnym odchowaniu szczeniąt, mogą się wręcz nasilić. Pamiętajmy przy tym, jak wielkim wysiłkiem dla organizmu suki jest ciążą i poród. Tak jedno, jak i drugie może spowodować komplikacje zagrażające nie tylko zdrowiu, ale i życiu zwierzęcia. Wbrew obiegowym opiniom, ciąża nie wpływa też dodatnio na zachowanie suczki. Nie łagodzi jej charakteru, nie sprawia, że stanie się bardziej posłuszna. W przypadku jakiś problemów behawioralnych pomóc może tylko profesjonalne szkolenie. Zajrzyj do pobliskiego schroniska i naocznie przekonaj się, ile jest tam bezdomnych, cierpiących psów. Część z nich pochodzi właśnie z takiego "zdrowotnego" miotu...

# "Nie mogę pozbawić swojej suczki radości macierzyństwa"

Większość z nas jest bardzo emocjonalnie związana ze swoimi pupilami. I przez to błędnie przypisuje psom ludzkie uczucia. Zapominamy, że pies to zwierzę, które kieruje się w życiu instynktem, a nie uczuciami. To nie uczucia macierzyńskie pchają je do rozrodu. To czysto biologiczny instynkt. Bo cóż to za uczucia macierzyńskie, które każą matce odrzucać, czy nawet zabijać słabe i chore dzieci? Człowiek swoje dziecko będzie chciał za wszelką cenę ratować. Suczka słabe i chore szczenię odrzuci, nie będzie go karmić, skaże je na śmierć. I cóż to za uczucie, które trwa raptem kilka tygodni? Gdyby kobiecie po kilku tygodniach, czy nawet latach odebrano dziecko, to byłoby to jej życiową tragedią. Psie szczenięta zazwyczaj już po 8 tygodniach wędrują do nowych domów, a suczka nie dość, że nie popada z tego powodu w depresję, to jeszcze jest wręcz szczęśliwa, że nareszcie ma z głowy uciążliwe młode. A po niedługim czasie zapomina, że w ogóle kiedykolwiek była mamą.

# "Mojej suczce będzie smutno, że inne suki mają szczeniaki, a ona nie. Będzie tęskniła za byciem mamą"

I znów kłania się uczłowieczanie psów... Jeszcze raz powtórzmy: to nie uczucia skłaniają sukę do posiadania potomstwa, tylko wyprany z uczuć instynkt. Kiedy suczka instynktu nie odczuwa, to nie odczuwa też chęci posiadania potomstwa. Sterylizując suczkę pozbawiamy ją właśnie instynktu, nakazującego jej rozmnażać się. Będzie to dla niej stan zupełnie naturalny, tak jak naturalne są dla niej okresy między cieczkami. Bo przecież kiedy suczka nie ma cieczki, ani jej w głowie posiadanie potomstwa. Nie siedzi i nie rozmyśla: „Bo ta Saba zza płotu to ma cieczkę, a ja nie. Ona będzie mieć dzieci już niedługo, a ja biedna jeszcze tyle muszę czekać....”. Tak samo nie będzie siedzieć i rozmyślać po sterylizacji. Psy nie mają zdolności abstrakcyjnego myślenia. Nie mając instynktu płciowego, nie będą odczuwały jego braku. A co za tym idzie, w żaden sposób nie będą tęskniły za posiadaniem szczeniąt.
http://www.tridacna.republika.pl
Obrazek
Prawd jest tyle ile doop - każdy ma swoją!
Avatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
 
Posty: 1895
Dołączył(a): Śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez Agniecha » Cz kwi 14, 11 16:14 pm

a zabieg taki może jedynie ratować sukę przed zbędnymi szczeniakami !!!

A słyszałąś/łeś o ropomaciczu?
Avatar użytkownika
Agniecha
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
 
Posty: 358
Dołączył(a): Cz wrz 23, 10 12:18 pm
Lokalizacja: Reprezentacja 71

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez bulta » Cz kwi 14, 11 20:34 pm

:D owszem słyszałam !!! ale czy zabiegi wykonuje się tak na wszelki wypadek !!! bo gdzie jest powiedzialne że kazda suka będzie miała napewno robomacicze ??? moja obecnie ma 15 lat no i uff narazie nie ma :D no dobrze suki mają ropomacicze a co z psami !!! też je mają :lol: pewnie tak skoro je kastrujemy .....

bulta
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
 
Posty: 191
Dołączył(a): Wt sty 16, 07 19:16 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez Jaga » Pt kwi 15, 11 9:14 am

"no dobrze suki mają ropomacicze a co z psami !!! też je mają :lol: pewnie tak skoro je kastrujemy ....."
_________________________________________________________________________________________

Psy kastrujemy, żeby nie dymały wszystkiego co im się na "ogon" nawinie :idea:
http://weterynarz-radzi.pl/content/dlac ... zacj%C4%99

* corocznie tysiące zwierząt niechcianych i nowonarodzonych, poddawane są eutanazji; są wyrzucane w workach foliowych lub w kartonach do śmietników; są przywiązywane do drzew, są wrzucane w workach lub z kamieniami u szyi do rzek; lub są porzucane w lesie albo przy drogach; czy też są "humanitarnie" przynoszone bądź przyprowadzane do schronisk albo są anonimowo zostawiane uwiązane do płotów pod schroniskami (co stanowi początek ich tragedii),

* corocznie tysiące zwierząt trafia do schronisk komercyjnych, stając się źródłem dochodu dla ich właścicieli (życie zwierząt w schroniskach stanowi dla nich pasmo cierpień, gehennę i piekło na ziemi zgotowane przez człowieka - większość z nich umiera w cierpieniu, bądź jest masowo poddawana eutanazji - chorują i umierają z zimna, upału, pragnienia, głodu i niedożywienia oraz z powodu nie leczonych chorób wirusowych, skórnych, pasożytniczych, z powodu przepełnienia same zagryzają się wzajemnie w walce o przetrwanie, o jedzenie, o budę lub po prostu o trochę wolnego miejsca dla siebie – niestety dla nich właścicielom zależy na tym by umierały jak najszybciej, bo wtedy tym większy zysk osiągną z takiej nieludzkiej działalności gospodarczej.
http://www.tridacna.republika.pl
Obrazek
Prawd jest tyle ile doop - każdy ma swoją!
Avatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
 
Posty: 1895
Dołączył(a): Śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez HoRacy » Pt kwi 15, 11 10:52 am

Wydaje mi się że ta dyskusja za bardzo nie ma sensu i jest tylko paplaniem do paplania.

Bulta ja to bym chciał np żeby w Bytomiu organizować menelsafari, które polegałoby na odstrzale przez zainteresowanych za odpowiednią opłatą bezzębnych sympatyków taniego wina, dzięki czemu miasto miałoby trochę kasy a ulicami chodziłoby się przyjemniej.

Ale takiego menelsafari nie będzie bo prawo tego zabrania, to samo jest z przycinaniem do naszego widzimisię uszu/ogona.
Prawo to prawo i czy się z nim zgadzamy czy nie naprawdę nie ma to nic do rzeczy!

Temat nie dotyczy sterylizacji i kastracji więc proszę nie offować jeżeli ktoś koniecznie ma coś do powiedzenia proszę zabrać głos w odpowiednim temacie.Za offy posypią się ostrzeżenia.
Obrazek
Avatar użytkownika
HoRacy
Bulomaniak 3
Bulomaniak 3
 
Posty: 640
Dołączył(a): Pn lip 03, 06 8:19 am
Lokalizacja: Bytom

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez bulta » Pt kwi 15, 11 15:39 pm

:D Horacy !!! brawo ja też jestem za menelsafari !!! odstrzeliłabym osobiście nawet już tuż w okolicy mam upatrzonego za znęcanie się nad 17 letnim psem !!! widziałam na własne oczy :evil: no cóż masz rację prawo jest prawem i czasem się zmienia tak jak w przypadku cięcia uszu i ogona .... więc dlatego ja w związku z tym odejdę od ras którym tnie się ogony czy uszy a zatem w przyszłości dlatego zamierzam mieć bullke która ma stojące uszy i ogona jej się nie obcina no chyba że buldożek francuski który naturalnie nie ma ogona i naturalnie ma stojące uszy :D a więc będzie sama natura ...

bulta
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
 
Posty: 191
Dołączył(a): Wt sty 16, 07 19:16 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez agati&maciek » Pt kwi 15, 11 16:23 pm

Bulta nie musisz kupować psa, którym się nic nie przycina bo... żadnemu psu się już nic nie przycina :) Oczywiście teoretycznie bo w praktyce ludzie i tak robią po swojemu. Kastracja to nie widzimisie tylko w dzisiejszych czasach konieczność, powody podawała Jaga ale chyba się czytać nie chciało... Pod warunkiem że tnie wet a nie rzeźnik bo spaprać też potrafią.

Co do uszu - niektórzy uważają, że pitt powinien mieć uszy bardzo krótko przycięte i "golą" do zera, po co? Dla grzybka i zapalenia ucha chyba. Dobrze, że moda na groźnie/dostojne/poważnie (lub jak kto uważa) wyglądające psy powoli odchodzi w przeszłość, bo niektórzy mogliby wpaść na inne szatańskie pomysły... bo gdyby tak wyciąć na przykład bullowi fafluny?... wyglądałby iście zajebiście :D

A może tylko na naszym - bullterierowym forum taka dyskusja ma miejsce bo na astowym na przykład miłość do okaleczonych psów kwitnie...

I jeszcze jedno pytanie - skoro ogon tnie się w pierwszej dobie życie szczeniaka, to znaczy że jeszcze bólu nie czuje? A uszy pod narkozą - a jak narkoza puści że też jak gdyby nigdy nic?
Obrazek

agati&maciek
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
 
Posty: 238
Dołączył(a): N lut 22, 09 15:42 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez bulta » Pt kwi 15, 11 17:32 pm

:? oczywiście że szczeniak napewno ból przy obcinaniu czuje to nie wątpliwe (miałam szczeniaki pudle i obcinałam u weta ogony ) tylko na szczęście w takim wieku jest to tak malutka rana i tak miękka chrząstka że po dwóch dniach nie ma śladu , no a co do uszu to powiem że moja suka juz po pierwszej dobie hasała po mieszkaniu jakby nigdy nie miała żadnego zabiegu i próbowała drapać uszy bo już zaczynały się goić ... no ale skoro pytasz jak narkoza puści to co ?? czy czuje bol ??? pewnie też ale napewno mniejszy niż po sterylce jak narkoza puści ... chociażby przez wielkość inwazji , co do wyboru rasy to właśnie dlatego że sznaucery podobają mi się jedynie z ciętym ogonem i uszami to nie kupię, amstafy również z ciętymi uszami .. to nie kupię no a bule podobają mi się takie jakie są z długim ogonem i stojącymi uszami ponadto są nie zbyt duże a mocne psy więc zostanę z wyborem przy bullach , no chyba że jeszcze dokupię buldożka, albo bostona :D bez ogona a ze stojącymi uszami !!!

bulta
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
 
Posty: 191
Dołączył(a): Wt sty 16, 07 19:16 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez Natalia » So kwi 16, 11 13:38 pm

A może tylko na naszym - bullterierowym forum taka dyskusja ma miejsce bo na astowym na przykład miłość do okaleczonych psów kwitnie...


Nie tylko na naszym forum taka dyskusja istnieje ale na innych nikt nikomu nie grozi prokuraturą.
Miłość do "okaleczonych" psów widać nie tylko na forum ale także na wystawach...
Pfff ...
Obrazek

Dragulcowe perypetie - viewtopic.php?f=32&t=4899&start=135

Is it true that Bullteriers grab and hold on? YES But what they most often grab and refuse to let go of is your heart.
Avatar użytkownika
Natalia
Bulomaniak 4
Bulomaniak 4
 
Posty: 970
Dołączył(a): So mar 06, 10 9:36 am
Lokalizacja: Warszawa/Ie

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez sebastiandub » N kwi 17, 11 20:17 pm

ale na innych nikt nikomu nie grozi prokuraturą.

świadczy to tylko o ich świadomości prawnej..a może wychodzą z założenia,że jeśli to nie ich pies,to także nie ich sprawa(gorzej gdy są świadkami innych przestępstw np: przeciwko zdrowiu czy życiu,a postępują podobnie)..
..ja natomiast chcę egzekwowania tego prawa,tym bardziej,że potem takich pseudo-miłośników-hodowców na wystawach widać..toż to jawne drwienie
co do bulty:tu możesz sobie popisać,w realu na taki temat to by wogóle nie było rozmowy z twoimi argumentami rodem z lat 70tych ubiegłego wieku.och ten internet-nareszcie mogą niektórzy się wypowiedzieć,może nawet ktoś ich przeczyta(szkoda tylko,że oni sami nic nie czytają)
a co do mnie:właśnie natalia,ja robie sobie raban:w przygotowaniu są wnioski do prokuratury przeciw dwóm pseudohodowcom/miłośnikom koni(mam nadzieję,że je uratujemy),zajmiemy się agusią i podobnymi miłośnikami..myślimy globalnie,działamy lokalnie.na szczęście też nie jestem już sam..
no chyba że jeszcze dokupię buldożka, albo bostona bez ogona

od razu widać,że masz nie byle jakie pojęcie..doczytaj dlaczego te ogonki do pośladków przylegają.znasz te rasy chyba z kalendarza albo widokówek..ale co zrobić,lepsze to niż wiadomości z "życie na gorąco"
Ostatnio edytowano N kwi 17, 11 20:31 pm przez sebastiandub, łącznie edytowano 2 razy
białe bulteriery są kalekami tak naprawdę. Wystarczy byle co i chorują.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
Avatar użytkownika
sebastiandub
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
 
Posty: 154
Dołączył(a): Wt wrz 07, 10 10:11 am

Re: Kopiowanie uszu i inne praktyki

Postprzez bulta » N kwi 17, 11 20:27 pm

sebastiandub .... może zamiast obrażać innych co do czytania to najpierw sam poczytaj bo jak widac to najaktywniejszy to jesteś tylko w dziale gorzkie żale w temacie kopiowanie uszu i inne praktyki widać z tego że nie wiele masz do powiedzenia i do czytania więc zacznij od siebie z tym czytaniem :evil:

bulta
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
 
Posty: 191
Dołączył(a): Wt sty 16, 07 19:16 pm
Lokalizacja: Warszawa


Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gorzkie żale...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość