w momencie kiedy Boo biegnie za pilka reszta swiata przestaje istniec. Pierwszego dnia u nas w domu maz rzucal jej pilke w ogrodzie ,raz rzucil za mocno i pilka odbila sie od ogrodzenia ...sunia tez .Wyciela prosto w betonowy slup podtrzymujacy cale ogrodzenie jedna jedyna nie drewniana rzecz w ogrodzie... Ladnie sie zagoilo tylko ze wczoraj wyciela w kant szafki i znowu rozciela ...

zastanawiam sie czy nie zalatwic jej kasku
