Smilkowy & Kociakowy album :)
Dziś zamieszkała ze mną moja mała Smila
- rodowodowo CHANCE OF A LIFETIME Bullworld
ur. 31.03.2008r - zodiakalny Baranek, tak, jak ja
mama: JEJ PORTRET Pullera
tata: LORD OF THE Timar
Smili jest radosną suczką, ciekawą świata i bardzo nastawioną na kontakt z człowiekiem. Teraz właśnie śpi przytulona do mojej pięty
.
Bardzo spodobały się Jej Koty, ale nie jest namolna, a one traktują Ją z dystansem - myślę, że jest to kwestia kilku dni, by się między sobą dogadały
.
Na dworze, pierwszy raz w obroży i na smyczy nie przejmowała się niczym. Nie było żadnych osiołków, mówienia NIE, tylko wiatr w ucholach i podążanie za pancią
. Brykała radośnie, zrobiła ładnie siku a potem w drodze powrotnej usiadła w cieniu i obserwowała auta
.
Na razie nie zapeszam, ale Mała jest grzeczna, wie do czego służy klatka i chętnie sama do niej idzie gdy ma już dość, wykłada się na materacyku uszytym przez mojego tatę i śpi. Ładnie reaguje na FUJ, po twarzy liże no i jak na razie nie podgryza mi rąk:D, chociaż podrapana to już jestem, bo pazurki chociaż krótkie to ma ostre
. No i cieszy mnie to, że jest żarta jak smok i nie grymasi przy misce, porcje wciąga niemal że nosem
.
Znowu życie zaczyna mnie cieszyć i mieć sens
A oto moje Szczęście:
W wieku ok. 6tyg, gdy mieszkała jeszcze z mamą
nasze pierwsze wspólne zdjęcie
I pierwszy dzień u nowej ludzkiej mamy
I z Kotusiami

- rodowodowo CHANCE OF A LIFETIME Bullworld
ur. 31.03.2008r - zodiakalny Baranek, tak, jak ja
mama: JEJ PORTRET Pullera
tata: LORD OF THE Timar
Smili jest radosną suczką, ciekawą świata i bardzo nastawioną na kontakt z człowiekiem. Teraz właśnie śpi przytulona do mojej pięty
Bardzo spodobały się Jej Koty, ale nie jest namolna, a one traktują Ją z dystansem - myślę, że jest to kwestia kilku dni, by się między sobą dogadały
Na dworze, pierwszy raz w obroży i na smyczy nie przejmowała się niczym. Nie było żadnych osiołków, mówienia NIE, tylko wiatr w ucholach i podążanie za pancią
Na razie nie zapeszam, ale Mała jest grzeczna, wie do czego służy klatka i chętnie sama do niej idzie gdy ma już dość, wykłada się na materacyku uszytym przez mojego tatę i śpi. Ładnie reaguje na FUJ, po twarzy liże no i jak na razie nie podgryza mi rąk:D, chociaż podrapana to już jestem, bo pazurki chociaż krótkie to ma ostre
Znowu życie zaczyna mnie cieszyć i mieć sens
A oto moje Szczęście:
W wieku ok. 6tyg, gdy mieszkała jeszcze z mamą
nasze pierwsze wspólne zdjęcie
I pierwszy dzień u nowej ludzkiej mamy
I z Kotusiami

Emerko gratuluje! Pierwsza fotka i wasze usmiechy
