MKK niestety nie mamy kombinezonu, a często by się przydał bo Aruba uwielbia robić panierkę... a już najbardziej lubi pył z grila po którym wygląda tak
Relacja z popołudniowego spacerku
Aruba rozruba mała demolka
Najpierw udawałam zainteresowanie widokiem z balkonu
Sprawdziłam czy patrzą
I wzięłam się do roboty
Wygryzłam dziurę w legowisku i przymierzyłam czy zmieści mi się głowa
Pańcia nie była zadowolona, więc udawałam chwilową depresję
Zabrali mi legowisko, ale zostawili podusię, więc usiadłam sobie na niej z triumfalnym uśmiechem
Ot cała historia mojej wesołej niedzieli
