przez saelurja21 » Wt maja 16, 17 10:54 am
Mam problem z byłym chłopakiem, może wydawać się głupi ale zupełnie nie wiem jak odnaleść się w sytuacji proszę Was dziewczyny pomóżcie Kilka lat temu zauroczyłam się w nim, była to dośc intensywna znajomość. Kochałam za bardzo , nie skończyło się to dla mnie dobrze. Zostawił mnie bez słowa wyjaśnienia. Odchorowałam to okropnie ale przyszedł dzień kiedy zrozumiałam , jak toksyczna to była znajomosć. Ja za duzo dawałam a on chętnie to wykorzystywał. Dwa lata później poznałam obecnego męża, zapomniałam o tym dupku, próbował na fb zagadywać (możliwe, że ktoś mu doniósł o zaręczynach) ale zignorowałam go totalnie. Wstyd mi i nie mogę uwierzyć co w nim widziałam, wstyd mi, ze dałam się tak wykorzystać Dzięki Bogu, że to nie on został moim mężem. Sytuacja jest teraz taka, że od paru dni widujemy się w mojej pracy smutas.gif i najgorzej, że potrwa to jeszcze jakiś czas. Problem jest taki, ze zagaduje mnie. Zaczepia żartami, próbuje za wszelką cenę mnie zatrzymać rozmową, mimo iż mnie z kolei trudno ukryć niechęć. Teksty "nic się nie zmieniłaś" "Często Cie wspominam" "Ej dlaczego mnie unikasz" "Kim jest ten wariat, który się z Tobą ożenił" powodują, że jestem wręcz zawstydzona i nie wiem jak się zachować. Martwię się, że w pracy ktoś się domyśli, że to były (bardzo plotkarskie towarzystwo) Unikam go jak tylko mogę, czekam na dzień kiedy wreszcie się wyniesie. Ale do tego czasu muszę obrać jakaś strategię, póki co ratuję się ucieczką. Co robić?