a ja bym jednak poprosiła o nowe fotki

widziałam jakies pare miesięcy temu jak szłam z Łokerkiem,piczerka bez właściciela błąkał się

i podeszła do mnie taka babka z pytaniem czy to nie mój,więc ja Jej na to że nie.

i Ona powiedziała że nie zostawi Go tak,wziełą go do siebie

wspaniale się dogaduje z Jej yorkiem

ostatnią Ją widziałam

ale coraz czesciej widze tej pani męża kiedy z Nim biega,a piesek jest pełen szczęscia

taki jakim powinnien byc zdrowy kochajacy i szczesliwy psiak

tryska energia

pozdr!