Pierwszy wspólny dzień za nami.
Lucyna ma apetyt, nie trzebabylo jej prosić o jedzenie. Ładnie sygnalizuje potrzebę wyjścia na siku/kupę - staje pod drzwiami lub w nie drapie. Cichutka, raz tylko szczeknęła na odkurzacz.
Bywa upierdliwa i nachalna w zabawie, ale jak Uzi nie miała ochoty na figle to obie się kładky na kanapie i spały. Właściwie to jest prawie niezauważalna w domu. Oczywiście do miziania pierwsza
foto by Magia
foto by Tosca
yoki napisał:
Co do chudości - jak dla mnie była normalną szczupłą dojrzewającą suczką, której nie nazwałabym przeraźliwie chudą
no cóż...dla mnie to nie jest szczupła suczka ( aczkolwiek takie oceny to pojęcia wzgledne ), wprawdzie wymiotowała u mnie zaraz po przyjeździe, ale taki stan nie bierze się z dnia na dzień.
Żmija mówiła, że u niej Lucyna nie przejawiała zbytniego zainteresowania jedziem więc pewnie to kwestia braku apetytu i słabej karmy w przeszłości.
W każdym razie dołoże wszelkich starań żeby jak najszybciej wróciła do normy. _________________
Lucynka ma się świetnie
Raz wystawiła cierpliwość Lugera na próbę, ale szybko się dziewczyna uczy co jej wolno a czego nie wzgl. starego. Z Uzi się tolerują aczkolwiek Uzi nie jest tak stanowcza jak Luger i Lucyna włazi jej na głowę i męczy do upadłego.
Póki co przestała się już tak bardzo interesować psami i zaczyna coraz bardziej skupiać się na nas więc zaczniemy powoli podstawy szkolenia.
Ciekawostką jest, że Lucyna nie żebrze przy stole to jakiś bulowy ewenement ale na smaczki też słabo reaguje więc pewnie nie miała z tym styczności jako szczyl.
To samo z zabawkami ale za tydzień będą u nas szczeniaczki odebrane za krycie więc Lucyna będzie miała nowych kompanów do niezmordowanej zabawy i powinna nadrobić stracony szczęnięcy czas
Mamy już za sobą parę castingów i jeszcze kilka nas czeka.
Oczywistym wydaje się fakt, że wolałabym zostawić suczkę w miarę blisko siebie, wtedy na pewno byłabym spokojniejsza o jej los.
Jeśli natomiast potencjalny domek miałby być gdzieś dalej to nie widzę problemu, żeby wpaść do nas na weeknd z wizytą _________________
hahahah złośnica cóż to się podziało z Twoimi psami Mi to bardziej zające przypomina niż bulle _________________ (\__/)
(O.o )
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
Lusia z racji koloru i szczupłości to faktycznie jak sarenka, ale nie wiem gdzie Yoshi widziała takie tłuste zające ach te miejskie dzieci
Kasiu taki śnieżek mamy pod domem, ale ja nie wiem jak to jest, że w lecie się trawnik kosi a w zimie już się nieodśnieża nie ma nawet jak poćwiczyć z psami
Przez weekend nas nie będzie, jedziemy odpocząć Z podróżą na pewno nie będzie problemu, bo Lucyna lubi jeździć autem - albo ogląda sobie widoki przez okno albo momentalnie uderza w kimono. _________________
Lucyna już na dobre zaaklimatyzowała się u mnie, no ale niestety nie mogę jej zatrzymać na stałe. Póki co potencjalne domki blisko mnie odpadły, z różnych powodów
Suka potrzebuje uwagi i pracy dosłownie. Ona musi coś robić. Odpoczywa tylko w klatce, poza klatką ping-pong i mędzenie.
Potrzebuje konsekwentnego właściciela i jasno określonych reguł postępowania. Właściciwe nie ma przeciwskazań żeby trafiła do domu z innym psem ALE właściciel musi mieć doświadczenie w obsłudze kilku psów. _________________
Lucynka wlasnie wyszla z naszego mieszkanka,cudownie bylo w domku przez te pare chwil,ale najlepsze jest to ze w piatek jedziemy po dziewczyne i bedziemy mieli ja caly weekend,po prostu pieknie,dziekuje:*
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2, 3, 4Następny
Strona 3 z 4
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach