Pamiętam jak psiorek zjadł plastyk od kinder joja - przeżyliśmy podobny koszmar,tylko dość szybko go zdiagnozowali ( zeżarł na moich oczach i miałam drugi na wzór jak szukali laparoskopem).Wtedy po wszystkim wet mi powiedział że jak coś zeżre na moich oczach to podać mu wodę utlenioną do picia lub wodę z solą-tylko bardzo ostrożnie żeby do płuc nie nalać(najlepiej strzykawką powolutku).No i stało się jakiś czas później porwał ze stołu pączka w torebce foliowej-jak go napoiłam solanką -wszystko wyrzygał !!!!
ale na widok strzykawki do dzisiaj ucieka.
smierdzace mieso w pierwszej fazie rozkladu jest trawione przez krutkie jelita bulkow z wielka latwoscia i tak samo jest asymilowane, oczywiscie nie moze to byc mieso z przed 10 dni, ale 2-3 dniowe... Rotor dopiero zaczyna smakowac kupy, ale nie psow ani nie lodzkich, tylko krowich i konskich, jak narazie sprawa jest pod kontrola, bo wystarczy ze powiem ze nie ma brac gowna i nie bierze... zobaczymy jak to bedzie dalej...
hehe, to dobrze, że zostawia, jak mu mówisz Moja koleżanka nie ma takiego szczęścia, zostawi wszystko - prócz kupy.. Zobaczę, jaką metode wybierze i napiszę Wam, czy na małego BC zadziałała
Temat postu: śmierdzący problem Wysłany: Pon Lut 08, 10 19:33 pm
A co zrobić z bullem, który ma niewydolność nerek, jest na karmie Trovet RID i właśnie oszalał na puncie odchodów kumpli z podwórka i swoich?? Co mu włączyć do diety, żeby nie pogorszyło stanu nerek? Sprobować z nieświeżym mięskiem? bo włączenie środków chemicznych raczej odpada! jak najłatwiej odbudować florę bakteryjną? Pozdrawiam!
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2
Strona 2 z 2
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach