Temat postu: Brak juz sił :/ Wysłany: Pon Sty 18, 10 14:20 pm
Witam i mam problem konkretnie chodzi o mojego pieska tzn:
W 2008 roku był przypadek w Koninie pogryzienia 7 mieisiecznej Maji przez psa rasy byllterier media zaddbały o to by przedstawic psa tej rasy jako morderce a pech chce ze nasz Szczurek jest bardzo podobny to wlasnie tego psa co zaatakowal to dziecko wrecz identyczny i znow sie zaczelo nekanie przez policje Wczesniej mieszkalismy w centrum miasta i co chwila była u nas straz miejska badz policja wystrczy ze pies pokazal zeby na innego psa pod blokiem to juz bylo wiadomo ze bedziemy miec policje w gosciach
teraz mieszkamy za miastem niestety w blokach i po pol roku znow sie zaczeło, ludzie wychodza tu z psami bez smyczy i te podlatuja no i 3 dni temu wlasnie takie cos mialo miejsce co prawda nie doszlo do ataku bo mam kontrole nad wlasnym psem tym bardziej ze wychodzi na smyczy ale podbiegl pies i zlapal naszego w tylnia łape, gdy go odganialam zlapal mnie za noge, no szalu idzie dostac udalo mi sie dociagnac psa do dom i wyszlam porozmawiac z wlascicielem malej besti i co uslyszalam Ze mam psa morderce co dzieci gryzie ze on widzial w telewizji co te psy potrafia i z ryjem na mnie. Nie mam sily juz tlumzcyc ze nie wszystkie psy tej rasy takie sa poprostu brak slow no i wciagu 3 dni drugi raz policja u mnie byla, dzisiaj byla dlatego ze samsiad widzial jak na porannym spacerze poprawialam kolczatke Piko i zglosil ze morderce puszczam luzem Policjanic znajac mnie z czasow jak pracowalam w schronisku dla zwirzat i z interwncji towarzystwa opieki nad zwierzetami odpuscili ukaranie i tylko pouczyli ale sami mi powiedzieli ze musze sie doagadac z samsiadami bo beda musieli jak nie przestana wplywavc zgloszenia złozyc wniosek do sadu Juz nie wiem co mam robic ....... przepraszam za bledy ale cala sie jeszcze trzese z nerw
Teoretycznie, powinnaś olać sprawę bo ...
1. pies co pogryzł dziecko w Koninie nie był rasowym bulterierem tylko psem w typie rasy.
2. Bullteriera nie ma na liście ras agresywnych.
3. Dużo zależy od uchwały rady miasta Konin, czy masz obowiązek prowadzić psa w kagańcu czy nie.
Sprawdź proszę jak jest z tą uchwałą u Was a potem napuiszemy ci możliwe rozwiązania.
I wzywaj policję gdy psy upierdliwych sąsiadów biegają bez smyczy
Nie wiem możesz postraszyć sąsiadem,że zgłosisz, że Cie nękają. Prowadzaj psa zawsze na smyczy. Żeby nie mieli podstaw, aby wzywać policje. No i sprawdź, tak jka pisała Magda, czy musisz mieć kaganiec dla psa.
edit bo doczytałam
Nie prowadzaj swojego w kagańcu, jeżeli nie jest agresywny. Bulla nie ma na liście. Bądź pewna swoich praw. Nikt Ci nie może dla swojego widzimisię uprzykrzać Ci życia
_________________ "Krytyk i eunuch z jednej są parafii- obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi"
No to ja bym sprawę załatwiła tak :
Robisz wydruk z Uchwały Rady Miasta Konin, zaznaczasz odpowiedni paragraf i umawiasz się na wizytę do dzielnicowego lub SM do komendanta.
U dzielnicowego/SM przedstawiasz swoją sprawę : że masz takiego psa, że prowadzasz go na smyczy zgodnie z przepisami narzuconymi przez miasto ( patrz uchwała ) i że mimo to, masz ciągle problemy z sąsiadami, że cie szykanują, wyzywają, nękają, a ich psy biegająi luzem i atakują/prowokują twojego psa. Twój pies ma prawo się bronić !
Najlepiej jak podasz konkretne dane tych osób, bo jak znam życie ( bo sama przez to przeszłam ) są to ciągle te same osoby.
Spróbuj to wyjaśnić, zobacz co ci powie dzielnicowy, jeśli będzie przychylny to zapytaj czy przy następnej interwencji policji możesz się powołać na rozmowę z nim i ewentualnie odesłać patrol do kontaktu z nim właśnie.
Jeśli będzie przeciwny , nie poddawaj się, obstawaj przy swoim, weź ze sobą chłopa, na wypadek jakby ci puściły nerwy, żeby ci pomógł się wykłócać.
Wersja dla zdeterminowanych : powiedz, że racja jest po twojej stronie i że przy następnym niesłusznym nasłaniu przez sąsiadów patrolu SM czy policji możecie spotkać się w sądzie bo prawo jest po twojej stronie.
A co do sąsiadów : kto mieczem wojuje ten od miecza ginie...jak widzisz psa bez smyczy, tłumaczenie i prośba do sąsiadów nie pomaga , to łap za telefon i pierwsza dzwoń
Wersja ekstremalna : trepuj wszystko co leci w twoją stronę albo noś ze sobą kij i wał bo łbie a zaraz potem wyciagaj telefon i dzwoń na SM lub policje.
To już jest wojna i lepiej, żebyś ją wygrała bo inaczej wbiją cię w ziemię i żyć ci nie dadzą.
ps.
ja nie rozumiem jak mogłaś nie zadzwonić na policje/SM kiedy obcy pies cię ugryzł w noge, nie ważne czy mocno czy nie
Podany przykład rozwiązania sprawy w moim przypadku się sprawdził, czego i tobie życzę
Nie rozumiem czemu nie wezwałaś policji po ataku tamtego psa, nie SM tylko policji? Nadal możesz to zrobić - złożyć zeznannia.
Poproś kogoś, aby poszedł z Tobą na spcaer, włącz dyskretnie kamerę w telefonie komórkowym (osoba towarzyszącą niech to zrobi), pojdź tam, gdzie jest problematyczny pies (na pewno zaatakuje, jak bedzie luzem, bo agresja nie jest rzeczą incydentalną, tylko powtarzalną w okreslonych okolicznościach). Nagraj atak tamtego psa, towarzysz niech pootraktuje go gazem, zanim ugryzie Twojego psa, albo on jego (to niezbyt miłe, ale skuteczne), po czym zadzwoń na policję i złóż wyjaśnienia. I pilnuj, aby sprawa się toczyła, jak nie bedzie, to są dziennikarze.
Nie można dać sobie wchodzić na głowę, o swoje trzeba walczyć. Ja mam klku sąsiadów bulofobów i szczerze mam ich głęboko w pewnym miejscu...pokazałem wyraźnie, że mnie się nie zaczepia i nie atakuje.
_________________ Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
policja byla wtedy u mnie co ten pies mnie zlapal za noge ledwie weszlam rozebralam siebie i psa i dzwonek POLICJA .. Powiedzialam ze to pies tamtego pana ugryzl mojego psa i mnie zlapal a policjant na to: cytuje... " no czy ja wygladam na debila? ja mu ze nie, a on : to prosze ze mnie nie robic debila jak taki maly piesek mogl pogrys pani bydle" i wtedy nie wytrzymalam powiedzilam ze obije sie to o komendanta i telewizje to ussiadl na dupe i powiedzila ze mam z psem w kagancu wychodzic i pouczenie, nie chcialam konfliktow bo mam ich dosc po ostatnim miejscu zamieszkania ale cos czuje tak ajk napisala złosnica jak nie zaczne odpalac sie tym samym to mnie zniszcza juz wychodze z psem na nocny spacer po1 w nocy jak nikogo nie ma zeby mogl sobie spokojnie pochodzic a ja z nim
rozmawialam ze znajoma z przegladu koninskiego na temat artykulu o psach rasy bullterier ona zna naszego pikusia obiecala ze postra sie nakreslic temat i zeby cos powstalo o tych psach i o podejscu ludzi,
Rany , idź na policję, złoż zawiadomienie odnośnie pogryzienia. Muszą to odnotowac. Nagrywaj całą rozmowę na dyktafon. Pan policjant nie miał prawa tak mówić, jest od odnotowania, a nie od oceny sytuacji- od tego jest prokurator i sąd. Nie miałe też prawa wymagać chodzenia z psem w kagańcu - nie jest od tworzenia prawa, tylko dbania o jego przestrzeganie. Masz swoje prawa i z nich nie korzystasz, a facet Cię zwyczajnie zastraszył, trzeba było od razu do komendanta zadzwonić albo skargę na niego złożyć.
Zmień swoje nastawienie i walcz, a jeśli sama nie umiesz, to poproś kogoś ze znajomych, kto potrafi to robić - z pewnoscią znajdzie sie ktoś wygadany, kto Ci pomoże.
Z negatywnym nastawieniem ludzi można walczyć na 2 sposoby - tak jak to robi żmija, kiedy jej pies rozdaje cukierki albo na policzek odpowiadajac sierpowym. Oczywiście zgodnie z prawem. Ja nie lubie, jak ktoś mi wchodzi na głowę.
_________________ Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
wychodze z psem na nocny spacer po1 w nocy jak nikogo nie ma zeby mogl sobie spokojnie pochodzic a ja z nim
,
To akurat nie jest dobry pomysł. Może się znaleźć kilku "sprawiedliwych", którzy postanowią wziąć sprawy we własne ręce - Ciebie poszturchają ale psa mogą zatłuc i nikt nic nie zobaczy, nie usłyszy o takiej porze.
Trzeba chodzić o normalnych porach z podniesioną głową, a na zaczepki odpowiadać,że wszystko nagrywasz i wniesiesz sprawę do sądu o uporczywe nękanie - Art. 107kw. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.
Na policji trzeba zgłosić,że pies sąsiada Was zaatakował, a policjant potraktował lekceważąco. Z własnego doświadczenia wiem,że policja i straż miejska wolą zastraszyć jedną osobę niż przyjeżdżać wielokrotnie na interwencje i tłumaczyć tłumowi,że nie mają racji.
a ja bym sprawe nagłośniła - tv, gazeta -zarówno lokalna jak i jakiś brukowiec typu fakt.. ludzie ograniczeni (a podejrzewam że twoi sasiedzi tacy są ) lubią czytać takie gazety.. może gdy przeczytają o sobie da im to do myślenia.
najbardziej co mnie wkurza to fakt ze ludzie wypowiadają sie o bulterierach nie mając minimalnej wiedzy w tym temacie. najczęściej nie wiedzą nawet jaka to rasa.
wiem jak było z moją mamą - tydzień oswajałam ją z myślą ze bede mieć psa. jak sie zgodziła powiedzialam jej ze chce bulla. reakcja- ''wykluczone! żadnego pitbulla tutaj nie bedzie! poza tym on jest na liscie psów agresywnych''. nie byłam zaskoczona tym bardziej zę dwa lata temu dog niemiecki skoczył do szyji mojej młodszej siostrze.
miesiąc trwało oswajanie mamy z tą rasą.. siedziała na forum i dużo czytała o tej rasie aż w końcu sama doszła do wniosku że racji nie miała. no i pies w domu jest
trzeba ludzi uświadamiać że mają błędne informacje. ale do tego trzeba chęci obu stron.
A ja bym trochę uważała z tym pójściem do gazety. Tzn chodzi mi o brukowce. Przecież takie gazety to żyją z robienia sensacji z byle czego. Sami dobrze wiemy jak to "pies chciał odgryźć głowę właściciela i prawie wygryzł mu oczy..." Żeby czasem nie stwierdzili, że więcej zrobią szumu w sposób klasyczny, czyli przedstawiając psa (w końcu to bulterier) jako tego złego bo będzie jeszcze gorzej.
Kochana , postępuj zgodnie z tym co napisała Ci Złośnica i JonSnow .
Ja też sobie nie wyobrażam aby mnie sąsiedzi zaszczuli i jeszcze aby gryzły mnie i mojego psa ich kundle ,a później aby mi nasyłali policję. Pamiętaj,że prawo jest po Twojej stronie i bądź pierwsza- dzwoń na Policję , na SM . Nagrywaj idiotów z ukrycia i dzwoń ! Sprawę pogryzienia winnaś zgłosić i nie cackać się takimi mendami !
Bądź dzielna !
Przede wszystkim złóż zawiadomienie do prokuratury:
niekóre zawiadomienia z policji mają tendencje do znikania, z prokuratury nie. Prokuratura bedzie musiała sie tym zająć (przekazac sprawe policji) i tego już nie można zamieść pod dywan, trzeba odpowiedzieć pisemnie - a wtedy jest pdostawa do odwołań.
Z policja sie nie kłóć - tylko bądź stanowcza - pan ma przyjąć zawiadomienie i tyle. Jeśli wchodzisz w spór z 'niebieskimi', mają czasami zwyczaj 'załatwiać' sprawę (znieważenie policjanta) - i nic im nie udowodnisz, a za to grozi 3 latka...witaj w świecie 'prawa'.
_________________ Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
W sobote po uzgodnieniu z prezesem wspolnoty zwolalam zebranie, ktore odbylo sie dzisiaj o 19.00, na zebranie poszlismy wszyscy ja i moj narzeczony, nasza 5 miesieczna coreczka i 17 miesieczny synek no i oczywiscie nasz bullek Piko, odrazu po minie bylo widac komu nasz pies zawadza. weszlismy z psem i dziecmi i przedstawilismy im Pika, synek prowadzal go po calej suszarni na smyczy a on sie do wszystkich łasił, synka lizal ogolnie robil z nim to co w domu, paru somsiadow odwarzylo sie pod nasza kontrola poglaskac ta niby bestie, okazalam wszystkie szczepienia i zaswiadczenie ze szkolenia oraz papiery potwierdzajace pochodzenie psa , zebranie trwalo ponad godzine. Rozmowa zaczela sie od okazania im uchwały rady miasta na temat wyprowadzania psow a skonczyla sie na tym jaki to dziwny wyglad maja psy rasy bullterier.
A co do policjanta ktory nie chcial przyjac zgloszenia to udalam sie osobiscie do Komendanta i rozmiwaialm z nim na temat tego Pana oraz wreczylam mu pismo ze skarga, ktorego kopie mi mi podbil piecztaka i potwierdzil ze skarga wplynela wlasnorecznym podpisem.
Chcialam Wam bardzo podziekowac to co pisaliscie dalo mi duzo do myslenia i dziekuje za rady, jednak milosnicy uszoli to jedna wielka rodzinka
Super wieści .
Oby idioci omijali Cię teraz szerokim łukiem . Ja bym na tym spotkaniu w suszarni dodała tylko jeszcze to ,że osoby , które mają zamiar Was dalej gnębić niech przemyślą ten fakt ponieważ będziesz od dziś dzwonić na SM jak tylko zobaczysz ich kundle puszczone luzem a w razie jakichkolwiek zaczepek wniesiesz sprawę do sądu tak jak radziła Ci Anita .
Życzę już spokojnego wychodzenia z psiną
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach