| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Marcislava Średniak


Dołączył: 20 Sie 2009 Posty: 28
|
| Temat postu: Jak podawac kości mięsne? |
Wysłany: Pią Sty 08, 10 14:45 pm
|
|
|
Witam,
bardzo proszę wytłumaczcie mi jak zacząc podawac mięsne kości?
Piszecie czesto o rabaniu/mieleniu ew podawaniu kosci z reki.
Wiadomo, że korpusy z kurczaka sa miekkie w porownaniu z żeberkami czy kościa ogonową ze swinki. Czy przy przejsciu na barf nalezy wszystko zmielic i porabac na b. drobne czesci? Czy chodzi o to zeby pies ogryzl kość z miesa, ewentualnie ja troche nadgryzl a reszte wyrzucamy?
I jaki ma byc koncowy efekt jak juz pies sie przyzwyczai? Pies ogryzajacy cale kosci? Czy trzeba stale rabac/mielic/kruszyc?
Btw. ostatnio dla sprobowania kupilm jakies odpadkowe kosci wieprzowe i probowalam je porabac olbrzymim młotkiem takim co wazy chyba sam z 10 kilo..ja sie spocilam jak koń po westernie a kosci i tak byly zbyt wielkie jak na moj gust.
Help! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Złośnica Skarbnica Wiedzy


Dołączył: 05 Lip 2006 Posty: 1890 Skąd: Bielsko-Biała
|
| Temat postu: |
Wysłany: Pią Sty 08, 10 17:27 pm
|
|
|
Powiem szczerze, że rozbroiła mnie prostota tego pytania
Jeśli twój pies sam radzi sobie z gryzieniem kości - tzn nie rzuca się łapczywie, nie odgryza dużych kęsów i ich potem nie połyka to podajesz kości bez rozdrabniania/mielenia/rąbania.
Mieli i rozdrabnia się kości dla szczylków, a karmi z ręki z psy, które jedzą łapczywie.
Ogólnie to rzucasz kawałek kości z mięsem i pies sam powinien sobie z tym poradzić, ty jedynie nadzorujesz, żeby się nie zadławił. Im rzucisz większy ( np porcje z indyka ) tym więcj pracy pies będzie miał żeby to zjeść, ale to tylko dla niego lepiej
Jeśli pies je łapczywie to albo karmisz z ręki podając cały kawałek ( np skrzydełko ) albo lekko najpierw rozbij tasakiem i dopiero podaj z ręki ( np szyja indycza ). Stosuj komendy słowne "powoli", "spokojnie" FEE jeśli zbyt szybko je, ale także nagradzaj "dobrze" , "tak jest" jeśli będzie jadł powoli i dobrze rozgryzał.
Nic się z kości mięsnych nie wyrzuca wszystko jest zjadliwe. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcislava Średniak


Dołączył: 20 Sie 2009 Posty: 28
|
| Temat postu: |
Wysłany: Pią Sty 08, 10 22:17 pm
|
|
|
Dzieki za odpowiedz Złośnico!
Moj pies je b.łapczywie, więc mialam czarną wizję jak to dlawi sie kurzym korpusem a ja robie mu dojscie powietrza do krtani poprzez naciecie jej nozem kuchennym i wsadzenie tam slomki.
Teraz juz wszystko jasne, i prosze nie smiejcie sie...w koncu od czegos trzeba zaczac hehe
:D |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Złośnica Skarbnica Wiedzy


Dołączył: 05 Lip 2006 Posty: 1890 Skąd: Bielsko-Biała
|
| Temat postu: |
Wysłany: Pią Sty 08, 10 23:01 pm
|
|
|
| Marcislava napisał: |
| Moj pies je b.łapczywie, więc mialam czarną wizję jak to dlawi sie kurzym korpusem a ja robie mu dojscie powietrza do krtani poprzez naciecie jej nozem kuchennym i wsadzenie tam slomki. |
przez 6 lat mi się to nie zdarzyło ale parę zadławień zaliczyłam, wtedy tylnie nogi w górę i klepiemy w klatkę...ale najważniejsza zasada to nie zostawiać psa samego z kościami.
Zdawaj nam relacje jak wam idzie barfowanie  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|