Powiem szczerze, że rozbroiła mnie prostota tego pytania
Jeśli twój pies sam radzi sobie z gryzieniem kości - tzn nie rzuca się łapczywie, nie odgryza dużych kęsów i ich potem nie połyka to podajesz kości bez rozdrabniania/mielenia/rąbania.
Mieli i rozdrabnia się kości dla szczylków, a karmi z ręki z psy, które jedzą łapczywie.
Ogólnie to rzucasz kawałek kości z mięsem i pies sam powinien sobie z tym poradzić, ty jedynie nadzorujesz, żeby się nie zadławił. Im rzucisz większy ( np porcje z indyka ) tym więcj pracy pies będzie miał żeby to zjeść, ale to tylko dla niego lepiej
Jeśli pies je łapczywie to albo karmisz z ręki podając cały kawałek ( np skrzydełko ) albo lekko najpierw rozbij tasakiem i dopiero podaj z ręki ( np szyja indycza ). Stosuj komendy słowne "powoli", "spokojnie" FEE jeśli zbyt szybko je, ale także nagradzaj "dobrze" , "tak jest" jeśli będzie jadł powoli i dobrze rozgryzał.
Nic się z kości mięsnych nie wyrzuca

wszystko jest zjadliwe.
_________________
