Czy moze mi ktos pomoc z tymi uszami? Sprawa wyglada tak: ucho sklejone u hodowcy w poniedzialek, w czwartek wieczorem sucz rozwalila plastry wiec zdjelismy i uszy staly co prawda troszke na boki ale staly, rano dzis jedno klapniete drugie stoi wiec szybko skleilismy, teraz moje pytanie - czytalismy na forum o podawaniu rapek i nozek wp oraz wapnia, jednak czy powinnismy suni dawac jeszcze wapno jesli je orijena puppy large w ktorym wapnia jest 1,3% ? czy moze zamiast wapnia dla psow podawac zwykle witaminy np zielony can-vit? Nie chce jej przewitaminizowac bo efekt bedzie odwrotny:/ Czy jest jakas dawka wapnia w gramach jaka bull powinien otrzymac aby uszyom pomoc stanac? Czy jest szansa ze jesli jedno juz stoi o wlasnych silach drugie tez sie podniesie czy juz bedzie klapac po jakims czasie?
Nigdy tego nie robiłam, ale możesz gotować galaretę z nóg świńskich. Ten wywar jest najważniejszy, więc możesz polewać tym karmę. Są też u wetów preparaty na wzmocnienie chrząstki.
_________________ "Krytyk i eunuch z jednej są parafii- obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi"
najwięcej kolagenu jest w głowiźnie czyli taka galaretka powinna się składać w głównej mierze ze świńskiego ryja ( wystarczy pół ) + 2 raciczki przednie + 1 kg kurych łapek
a co do samego klejenia ucha to założyć plastry na oba uszka i niech przez tydzień ponosi, potem ściągnąć i zobaczyć efekt. I kleić do skutku.
Wlasnie dokladnie taki dzis kupilismy, bo ten poranny byl taki papierowy i sucz zdjela go popoludniu znow, do tej pory uszy stoja i nie wiem czy znow kelic czy poczekac az opadnie ktores..?
Hej Do klejenia uszu polecam plaster z firmy Hartmann, rodzaj plastra Omniplast Hospital. Papierowy plaster u nas w ogóle się nie sprawdzał, bo Smila kilkoma drapnięciami rozwalała całą konstrukcję. Plaster z Hartmanna sprawdzał się u nas rewelacyjnie. Koszt ok. 3zł za rolkę. Czasami nie mają go w aptece, ale zawsze można zamówić, przynajmniej tak jest u mnie . Plaster bardzo dobrze trzyma się na uchu ucho przemyć przed zaklejeniem z zewnętrznej i wewnętrznej strony spirytusem salicylowym lub denaturatem. Co by, przy ściąganiu plastra nie zdepilować psiakowi ucha, najlepiej ściągać przy pomocy wacika nasączonego oliwką dla dzieci lub zwykłym olejem jadalnym
Acha u nas uszom bardzo pomógł arthroflex.
Powodzenia i wytrwałości, a uszy na pewno staną
bardzo fajny szczylek, zyczymy wszystkiego dobrego...z tymi uszami to chyba jest jednak cos do wielkosci , moj tiger jest bardzo duzy i uszy tez kleilami to dosyc dlugo, teraz stoja same.ja podawalam do karmy jeszcze zelatyne w proszku taka do gotowania, szybciej niz gotowanie lapek, a potem znalazlam nawet taka w kapsulkach dla ludzi, nie wiem co pomoglo bo stosowalam zamiennie razem z klejeniem
Hehe ale uszy mojej suczy nie sa wlasnie duze i radarowe o dziwo ma ladne proporcjonalne uszy i duza sama w sobie tez nie jest tak ze nic tylko wierze gleboko ze stana wkoncu moze po zmianie zebow bedzie po problemie, poki co zre zelatyne i kleimy caly czas..
Może ktoś utalentowany wstawi tu rysunek,zdjęcie, filmik i instrukją jak się klei uszy albo zeskanuje z ABS lub z biuletynu bullowatych.W jednym z numerów był udany szkic. Jeszcze paniki nie ma, ale jak te uszy raz będą sklejone a raz nie, to się szykuje katastrofa i żadne galaretki nie pomogą.
Trudno komuś opisać jak się klei uszy.Może być wiecej szkody niż pożytku.
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2, 3
Strona 3 z 3
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach